Forum PULS UM
Forum Gazety Studentów "Puls UM"

Wydział Lekarski I - Nowoprzyjęci na WL I

agmi - 2007-08-14, 14:22
Temat postu: Nowoprzyjęci na WL I
Wreszcie trafiłam na to forum z czego ogromnie sie cieszę:) Chciałabym sie dowiedziec czy są tutaj jakieś osoby podobnie jak ja nowo przyjętę. I czy są z Poznania. Ja bowiem zaczynam pobadac w psychiczny dołek na mysl ze domem bedzie mnie dzielic 500 km, co wplynie na fakt ze bede do niego wracac tylko na świeta.
czama - 2007-08-14, 16:31

W ogóle istnieje ponad 200 osób takich jak Ty - nowoprzyjętych i mam nadzieję, że coraz więcej ich tutaj przybędzie. Trudno mi się wypowiadać na temat odległości od domu i jej wpływu na samopoczucie, bo sam mam 50 km, ale jeśli chodzi o czas przebywania w Poznaniu, to ja do domu też jeździłem rzadko i jakoś mi to nie przeszkadzało - kwestia tego, co kto lubi :)

Nawet jak mieszkasz blisko, to często nie opłaca się jechać do domu, bo w domu nie chce się uczyć, a zajęcia gonią.

Może masz jakieś pytania co do zajęć itd.? Chętnie na nie odpowiemy. Wcześniej jednak zapraszam Cię do poczytania wcześniejszych wątków - być może znajdziesz odpowiedzi na nurtujące Cię pytania.

agmi - 2007-08-14, 18:44

Przez całe liceum mieszkalam poza domem majac własnie do niego 50 km. Poczawszy od 1 klasy moje wizyty w domu stawaly sie coraz rzadsze ale sama swiadomośćm tego, że mogę w kazdej chwili tam pojechac była dosc budujaca. Fajnie miec blisko ludzi, którzy pomogą w ewentualnych stanach załamania, zwatpienie itp. Chyba sie starzeje, skoro kolejna zmiana otoczenia nie wydaje mi sie byc wspaniała opcja.
Pozostaje mi liczyc, iż w Poznaniu poznam wspaniałych ludzi:)))

kasia2306 - 2007-08-14, 18:55

hehe ja tez mam daleko bo ok 300km na początku będzie ciężko ale damy rade ;p;p :lol:
agmi - 2007-08-14, 19:12

Też mam taką nadzieje, że damy rade:D A w szczególności szybko przejdziemy proces aklimatyzacji w Poznaniu. Ostatnio bylam na stronie mpk i rozszyfrowywałam logike ich biletów, chociaż dalej nie wiem na jakiej dokladnie zasadzie dzialają miesięczne.
czama - 2007-08-14, 19:37

Bilety sieciowe działają na takiej zasadzie, że płacisz raz, a jeździsz ile chcesz - przydatne, jeśli codziennie dojeżdżasz na zajęcia. Jeśli natomiast mieszkasz np. w Eskulapie lub Wawrzynku i jesteś na I lub II roku, to sieciówki właściwie nie mają sensu.

Rozmawialiśmy już o tym na forum, poszukajcie :)

Planujemy zrobić Wam ładne FAQ, które zbierałoby wszystkie zadawane przez Was pytania dotyczące studiów - żeby się nie powtarzać, ale podejrzewam, że trochę czasu nam to jeszcze zajmie :)

eve_lines - 2007-08-14, 21:32

Hej:) też jestem pierwszoroczna i nie mieszkam w Poznaniu,co prawda nie mam do domu aż tak daleko jak wy bo 150km :smile: , ale spoczko bedziemy jednoczyć sie w bólu:P:)
marta_prodigy - 2007-08-15, 12:37
Temat postu: a ja mieszkam tu!
a ja sie ciesze poniewaz mieszkam w poznaniu od urodzenia i jest to swietne miasto. dostalam sie w tym roku tak jak reszta szczesliwcow na WL I :P .zaluje tylko ze nadal musze mieszkac w domu rodzinnym bo z wielka checia mieszkalabym w akademiku co jest niemozliwe. ale jakos damy rade. cale szczescie ze w poznaniu jest duzo do roboty. i jak to poznaniacy mówia "wuchta wiary" :D zwlaszcza na starym miescie, ja dzis znowu wbijam do morphiny ;) pozdro!
czama - 2007-08-15, 13:31

marta_prodigy napisał/a:
bo z wielka checia mieszkalabym w akademiku co jest niemozliwe


Pewnie jakbyś zapisała się do jakiejś organizacji studenckiej, to jesteś w stanie dostać z niej akademik, ale obawiam się, że ludzie z Białegostoku czy Jeleniej Góry mogliby się przestać do Ciebie uśmiechać ;-)

marta_prodigy - 2007-08-15, 17:54

hehe zapewne :P nie no, poki co bede sobie w domu, a jak bardzo juz nie da sie wytrzymac ("marta, ty znowu chlałas! do nauki!!" ) to cos sie wymysli ;)
czama - 2007-08-15, 18:29

Cytat:
hehe zapewne :P nie no, poki co bede sobie w domu, a jak bardzo juz nie da sie wytrzymac ("marta, ty znowu chlałas! do nauki!!" ) to cos sie wymysli ;)


Z tym chlaniem, to jest różnie, jak już pisałem, ale to pewna zaleta, że masz nad sobą kogoś, kto Cię pogania. Tzn. lepiej, niż w sytuacji, w której wcześniej miałaś, a teraz byś nie miała - namiastka wolności mogłaby skończyć się problemami na studiach <- mówię poważnie.
Jeśli natomiast wcześniej Cię nie poganiali, tylko umiałaś się poganiać sama, teraz najlepiej na tym wyjdziesz.

tuŚ - 2007-08-16, 07:38

również dostałam się na WL I i tez jestem z poznania :)) nie ma co z tego powodu narzekac, przynajmniej starzy znajomi beda blisko, no a w domu beda czekaly obiadki :)
marta_prodigy - 2007-08-16, 12:36

nie, no na szczescie sama umiem sie "poganiac" i nie potrzebuje do tego nikogo :P wazne zeby na medycznej bylo dobrze ;)
eve_lines - 2007-08-16, 13:05

ale wam zazdroszcze:P też chce mamusie i obiadki:P:P
Paśka - 2007-08-16, 17:56

ja też dostałam się na lekarski :) a do domu mam 280 km, wiec na obiadki mamusi nie mam co liczyc :)
Natka - 2007-08-16, 18:06

Hejka też jestem na WL I :) a do domu mam 135 km :P wiec calkiem blisko chociaz pewnie nie bede tam za czesto jak poznam uroki Poznania:) Mam nadzieje ze poznam wiele fajnych osób. A z tymi obiadkami to by się przydało jeśli komuś ( tak jak mi ) nie idzie z gotowaniem:P pozdorwienia :)
marta_prodigy - 2007-08-16, 18:25

no co do "poznania fajnych osob" to o jedna mozesz byc juz spokojna :P :P skromnosc nie jest moja mocna strona :P
Natka - 2007-08-16, 18:51

Jesli sluchasz prodigy to musisz byc spoko :D
tuŚ - 2007-08-16, 19:29

widze ze nas coraz wiecej na forum :)
tez nie pojechalyscie na oboz integracyjny??
a Ty Marta skad dokladnie jestes, z ktorego lo? :)

Paśka - 2007-08-16, 20:52

no ja za pozno dowiedzialam sie o obozie, mam juz inne plany ;]
ale mozemy tu sie integrowac ;] niepotrzebny nam jest oboz :)

marta_prodigy - 2007-08-16, 21:54

hej hej, skonczylam 9 LO im karola libelta :D a ja na oboz sie wybieram tzn ten campus w miedzyzdroajch tylko nie chce mi sie isc zaplacic i w ogole . nie mam czasu bo pracuje :P wiem, tania wymowka. ale jesli nie zobaczymy sie na campusie to i tak widzimy sie 29go :P :mrgreen:
Natka - 2007-08-16, 22:02

Ja też nie moglam ani na ten oboz integracyjny i na campus tez sie nie zalapie bo mam egzaminc na prawko;/ dol... wiec tak jak mowicie integracja poprzez forum :)
marta_prodigy - 2007-08-16, 22:07

ciekawe jaka wiara ogolnie bedzie na naszym wydziale ;/ jezeli zobacze gromade kujonow ktorzy nie beda chcieli isc ze mna na browara to bedzie troche glupio... :roll:
Paśka - 2007-08-16, 22:59

o widze ze jadnak ktos jedzie na campus :)
ale chodzi ci o ten od 1-7 wrzesnia? bo ja sie caly czas zastanawiam nad wyjazdem :)

eve_lines - 2007-08-16, 23:24

to jest nas dwie natko:) , też mi nie idzie z gotowaniem:P

[ Dodano: 2007-08-17, 00:27 ]
na browara :> o jak sie ciesze, że jest ktoś mój;)

[ Dodano: 2007-08-17, 00:28 ]
:P :P :)

[ Dodano: 2007-08-17, 00:31 ]
ja na campus tez nie moge jechać:( bo juz miałam wczesniej inne plany, ale macie racje ze integracja na forum to niezły początek? :) a tak w ogole to jak nastroje i nastawienia dziewczyny;)

[ Dodano: 2007-08-17, 00:35 ]
a jeśli mozna wiedzieć to skąd jesteś natko? bo ja też mam coś koło tego do domu;)

czama - 2007-08-17, 00:05

marta_prodigy napisał/a:
jezeli zobacze gromade kujonow ktorzy nie beda chcieli isc ze mna na browara to bedzie troche glupio... :roll:


O ile sama nie będziesz takim kujonem, który nie będzie chciał wychodzić na piwo :)
Powiem Wam tak - podczas studiów wypiłem może 10% tej ilości alkoholu, którą wypiłem w liceum. Ale są tacy, którzy tankują ostro i całkiem nieźle im idzie na Uczelni - może i Wy będziecie tacy?

agmi - 2007-08-17, 08:30

To może w ramach przedpaździernikowej integracji pojdziemy gdzies 29.08. po tescie z angielskiego? To chyba bedzie jedyna taka okazja się gdzies wybrac jeszcze przed rozpoczeciem zajęć. Mamy tutaj ludzi z Poznania wiec nie powinnismy błądzic po miescie w poszukiwaniu jakiegos fajnego miejsca. Wiec są jakieś zainteresowane tym osoby???
marta_prodigy - 2007-08-17, 09:18

o ja bardzo chetnie pojde gdzies po tym tescie. a co do wypowiedzi pana czamy to ja nie bede kujonem :D nie chcesz wiedziec jaka byla moja srednia w liceum :P ja poprostu lubie chemie i biologie i ostre picie. ;) co do tego testu to najlepiej by bylo isc gdzies wieczorem na jakas imprezke, albo jak komus nie pasuje to zaraz po tescie na jakies piwa. ja jestem otwarta na propozycje. adjo :twisted:

my tu gadu gadu aja do pracy musze isc ;/

agmi - 2007-08-17, 10:13

To jest nas już dwie:D Do 29 powinno znalesc sie wiecej chetnych, ewentualnie bedzie trzeba sie podjac "werbunku" zaraz po tescie.
A w sprawie pracy to ja już bardzo intensywnie (jak widac) pracuje od 9 rano:))))

Paśka - 2007-08-17, 10:21

ja też moge być chetna. ale zaraz po tescie, bo wieczorem to ja wracam do domu :)
tuŚ - 2007-08-17, 12:25

no jeśli chodzi o jakas integracje po tescie, to tez sie na to pisze :D
buu, a na campus od 8. sie nikt nie wybiera??

Natka - 2007-08-17, 13:34

Ja jestem z Jastrowia ( polnocna koncowka WLKP :D ) a na piwko po tescie pojde chetnie;D zobacze jak z powrotem... pewnie bedize jakis pociąg :P a co do kujonów... mysle ze nawet jesli teraz ktos nie jest to moze mu to grozic.. bo nauki chyba bedize sporo ale damy rade :D
agmi - 2007-08-17, 14:18

Ja na campus niestety nie dam rady. Ale i tak najbarzdiej mi żal obozu integracyjnego w "Jagodzie". Mam nadzieje, że jeszcze kiedys uda mi się tam pojechać.

Mam jeszcze pytanie do osob z poza Poznania. Jesli przyjezdzacie dzien przed testem to gdzie nocujecie? Ja sie zastanawiam czy udaloby sie wynajac pokoj w akademiku.

czama - 2007-08-17, 14:43

agmi napisał/a:
Mam nadzieje, że jeszcze kiedys uda mi się tam pojechać.


Prawdopodobnie możesz jechać też później, ale to pewnie jako organizator lub opiekun - tu musisz kontaktować się z RUSSem, bo oni to organizują.

agmi napisał/a:
Ja sie zastanawiam czy udaloby sie wynajac pokoj w akademiku.


Prawdopodobnie da się - wiem, że "dojrzali" studenci, którzy chcą np. przyjechać sobie na egzamin, czy, dajmy na to, na wakacje, mogą wynająć sobie pokój np. w sierpniu za 10 zł za noc.
O szczegóły pytaj w administracji Eskulapa:
Danuta Kodyniak
Stanowisko : Samodzielny referent
Telefon : 061 658-44-32

agmi - 2007-08-17, 15:27

Czama, dziekuje za pomoc:) Teraz musze tylko zadzwonić do tej z pewnością miłej Pani.
czama - 2007-08-17, 16:40

Jest miła - sam do niej dzwoniłem kilka dni temu, ponieważ przeczytałem w informatorze na stronie Uczelni, że w Eskulapie są jednoosobowe pokoje i chciałem sprawdzić tę informację - okazało się, że to jednak bujda, tzn. mogę mieć jedynkę, kiedy zapłacę za 2 miejsca - a taką metodą, to sobie mogę wynająć np. całą salę kinową lub zrobić sobie wczasy w Egipcie we dwoje - a nie o to chodzi ;-P
I'am - 2007-08-17, 16:48

pociesze ze ja od domu bede 1200 km ;) z czego ty sie lamiesz he ;)
agmi - 2007-08-17, 17:13

Mieszkanie z kims w pokoju jest fajne chociaz troche utrudnia nauke, bo we dwójke trudniej sie zmobilizować. Przynajmniej ja tak mam. Jednak jesli wspołlokator jest fajny to wydaje mi się, ze takie mieszkanie ma wiecej plusow niz samotna egzystencja w pokoju.
czama - 2007-08-17, 17:55

Jak jest fajny, to można z nim pogadać i to też odciąga od nauki.
Jak jest niefajny, to nie gadasz z nim, ale za to atmosfera jest gorsza.
We dwójkę teoretycznie lepiej się zmotywować, bo on też musi się uczyć i jak jeden zaczyna, to i drugi się uczy.

Paśka - 2007-08-17, 23:12

Natka napisał/a:
Ja jestem z Jastrowia ( polnocna koncowka WLKP :D ) a na piwko po tescie pojde chetnie;D zobacze jak z powrotem... pewnie bedize jakis pociąg :P


ja zawsze jeżdże pociagiem przez Jastrowie, pospieszny, do Słupska :)

myślicie że dużo osób pojawi się na teście?

czama - 2007-08-17, 23:30

Na teście pewnie pojawią się wszyscy - a dlaczego ktoś miałby nie przychodzić? :)
marta_prodigy - 2007-08-18, 09:57

no wlasnie, zobaczymy. wszyscy przyjda. to bedzie moment of truth :D oby bylo dobrze. tak ogolnie. musze zaczac patrzec na to wszystko bardziej optymistycznie bo oszaleje :P :!:

[ Dodano: 2007-08-18, 10:58 ]
tuŚ napisał/a:
a na campus od 8. sie nikt nie wybiera??

jaki campus od 8? ja wiem tylko o tym w miedzyzdrojach od 1go :P

kameshin - 2007-08-18, 11:13

Pozwolicie ze wlacze sie do dyskusji i przy okazji sie przywitam :)
Co do testu jezykowego wszyscy napewno nie przyjda, jeszcze w zadnym roczniku nie bylo 100% frekwencji - slowa wprost od pan z wydzialu jezykowego :) . I taka mala informacja, gdyby komus nie pasowal termin 28 VIII, test mozna napisac razem z platnymi we wrzesniu. I mimo, ze szykuje sie % integracja, to mnie i mojej dziewczyny moze tego dnia zabraknac... prawdopodobnie zjawimy sie na test we wrzesniu, ale wszystko moze sie jeszcze zmnienic.

miss_sia - 2007-08-18, 11:20

czesc, ja tez zaczynam w tym roku studia na leku, nie bedzie mnei na tescie bo mam juz zarezerwowany wyjazd i tak jak przedmowca wybieram sie an test we wrzesniu,
proponuje urzadzic ejszcze ejdno spotkanie integracyjne 29 wrzesnia jak mamy odbierac legitymacje, wtedy juz pewnei wszyscy przyjada na studia do poznania i skoczymy na jakies piwko:P
buziaki
p.s jest ktos z torunia?

tomash_k - 2007-08-18, 11:25

Siema! Ja też się przywitam z wami - jedziemy już na tym samym wózku ;) .
Uczelnia zawsze tak podpada z terminami? Test językowy wypada w dniu moich urodzin :x !

eve_lines - 2007-08-18, 15:13

ej tej:D to mozna nie przyjść na ten test tak po prostu?:>??
Natka - 2007-08-18, 16:49

ja tam nei wiem czy można czy nie ale bede :P wolę to napisać i mieć z głowy no i przy okazji będzie mozńa poznać osoby z lekarskiego :) myślę że sie uzbiera troche osób na maly integracyjny wypad :)
eve_lines - 2007-08-18, 19:43

właściwie to masz racje;) jescze poźniej bedą mnie ciągali w jakims wrześniu, a wtedy mnie nie ma i na campusik nie moge jechac:( pzdr
miss_sia - 2007-08-18, 20:04

teoretycznie chyba w ogole nie trzeba, jak sie nei pojawisz to umeisczaja cie losowo w grupie, ale ja przyjade 10 wrzesnia, zeby moze nie byc w najgorszej:Pp
tuŚ - 2007-08-18, 20:31

marta_prodigy napisał/a:
no wlasnie, zobaczymy. wszyscy przyjda. to bedzie moment of truth :D oby bylo dobrze. tak ogolnie. musze zaczac patrzec na to wszystko bardziej optymistycznie bo oszaleje :P :!:

[ Dodano: 2007-08-18, 10:58 ]
tuŚ napisał/a:
a na campus od 8. sie nikt nie wybiera??

jaki campus od 8? ja wiem tylko o tym w miedzyzdrojach od 1go :P



no jest, tez w miedzyzdrojach, tylko ze taki ogolnopolski ;>

[ Dodano: 2007-08-18, 21:34 ]
Natka napisał/a:
ja tam nei wiem czy można czy nie ale bede :P wolę to napisać i mieć z głowy no i przy okazji będzie mozńa poznać osoby z lekarskiego :) myślę że sie uzbiera troche osób na maly integracyjny wypad :)


no wlasnie, ludzie, przyjdzcie tego 29, to cos sie zorganizuje :)

zozi - 2007-08-18, 21:50

Wow:) Widzę ze dużo osób zaczęło coś tutaj pisać:).
Wiecie spotkanie po tym teście to bardzo dobry pomysł:) ale może lepiej zaraz po:) bo wieczorkiem to pewnie będę w pociągu do Opola siedzieć:) no chyba że ktoś z Poznania mnie przenocuje to bardzo chętnie wieczorkiem też gdzieś wyjdę i nacieszę się urokami życia nocnego w Poznaniu póki będzie jeszcze czas:).
A tak w ogóle to Aga jestem :) .

Ps Tomek właśnie zobaczyłam ze ten test wypada w twoje urodziny no to mamy jeszcze jeden powód do spotkania:) a tak poza tym:) to nie wiem czy mnie kojarzysz ale chodziliśmy do tej samej szkoły :)

czama - 2007-08-18, 22:14

Słuchajcie, zadzwońcie do tego Eskulapa (numer podałem gdzieś w tym temacie), weźcie sobie wszyscy nocleg (10 zł osobo/dzień - ale to jeszcze się dowiedzcie) i sobie zróbcie na spokojnie imprezę tam - nie będzie problemu w stylu "pociąg do Opola", a 10 zł to nie majątek - tylko zanim coś zaplanujecie, to zadzwońcie do p. Kodyniak.
kameshin - 2007-08-18, 22:14

zozi napisał/a:
bardzo chętnie wieczorkiem też gdzieś wyjdę i nacieszę się urokami życia nocnego w Poznaniu póki będzie jeszcze czas:).


Czemu taki ciemny scenariusz zakladasz... czas zawsze sie znadzie :)

Edit:
Czama dobry pomysl, nawet bardzo dobry.

zozi - 2007-08-18, 22:38

A tak jakoś mi się napisało z tą pesymistyczną wizja:)
A co do dzwonienia to bardzo dobry pomysł zadzwonię w poniedziałek i sie dowiem :) bo domyślam się że jutro pewnie nie będzie tej pani :) Jak się czegoś dowiem to zaraz tu napisze:)

czama - 2007-08-18, 23:27

Spytajcie się od razu, na którym piętrze jest najluźniej i weźcie sobie wszyscy jedno piętro - będzie Wam zawsze raźniej :) Będziecie mieli wspólną kuchnię itp. A nawet, jak różne piętra, to pewnie bez znaczenia, bo jakoś się znajdziecie.

Pamiętam też, że zawsze we wrześniu organizowane były takie wakacje dla pierwszaków - mieszkanie w Esku, zwiedzanie Poznania, spotkania z organizacjami studenckimi itp. - nadal jest to? Dostaliście jakieś informacje o tym w kopertach od UM?

eve_lines - 2007-08-19, 00:04

nie nic takiego nie dostaliśmy:( tylko info o "Jagódce" i Campusie.
marta_prodigy - 2007-08-19, 00:30

no wlasnie. wezcie tu nocleg bo wtedy pojdziemy na impreze a nie na piwo i popoludniu juz koniec, a tak to do 5 rano zabalujemy :) wyciagne Was do morphiny do mojego drugiego domu :twisted:
Doti - 2007-08-19, 09:10

Hej! Tak czytam te posty i widze że szykuje się jakaś imprezka... no to znak że najwyższy czas sie zarejestrować i przywitać :D
Do Poznania mam ok 500 km i na ten test zamierzałam jechać całą noc, na 6 rano w Poznaniu :shock: , potem czekanie na test, a powrót 23.30 więc maiałabym cały dzień żeby odwiedzić nie tylko jeden bar ale cały ich szereg :wink: podejrzewam tylko że już po jednym piwku leżałabym martwa pod stolikiem...
Pomysł z zajęciem jednego piętra w Esku bardziej mi sie podoba :)
BTW fajnie że jest to forum i można przeprowadzić tu taką wstępną integrację :)

agmi - 2007-08-19, 09:20

Skad jestes Doti? Pytam bo mam podobna odległość do Poznania.
Doti - 2007-08-19, 09:45

Jestem z Lublina :) a Ty?
agmi - 2007-08-19, 09:52

Ja z okolic Krakowa. Liczylam, ze moze jestes z Krakowa. Miałabym z kim wracac do domu:)
Doti - 2007-08-19, 10:05

No niestety :) a Ty też jesteś całkowicie osamotniona w wyborze studiów na UM w Poznaniu? Rzaem z grupką znajomych planowaliśmy ruszyć na podbój Poznania ale wyszło tak że dostałam sie tylko ja no i teraz czuje sie taka zagubiona i osierocona :(
Mam nadzieje że poznam jakiś fajnych ludzi... a jak czytam to forum to zaczynam sie nawet w tym upewniać :)

agmi - 2007-08-19, 10:12

U mnie Poznan wyszedł całkiem przypadkiem. W ostatniej chwili pomyslałam o medycynie, a ze nie zdawałam fizyki mogłam złozyć podanie jedynie tutaj. I faktycznie nikt z moich znajomych nie bedzie studiował w Poznaniu:(
A forum faktycznie poprawia samopoczucie. Powli przestaje wierzyc ze te studia to 6 lat wyjetych z życia. Teraz pozostaje mi tylko strach przed prosektorium...

tuŚ - 2007-08-19, 10:14

Doti napisał/a:
No niestety :) a Ty też jesteś całkowicie osamotniona w wyborze studiów na UM w Poznaniu? Rzaem z grupką znajomych planowaliśmy ruszyć na podbój Poznania ale wyszło tak że dostałam sie tylko ja no i teraz czuje sie taka zagubiona i osierocona :(
Mam nadzieje że poznam jakiś fajnych ludzi... a jak czytam to forum to zaczynam sie nawet w tym upewniać :)


nie martw się, nie damy Ci zginac :))

Doti - 2007-08-19, 10:30

Hehe to tak jakbym czytała własną historię :) Ja też zaoszczędziłam sobie wysiłku zdawania fizyki i o medycynie pomyślałam w ostatniej chwili :mrgreen:
Bardziej od prosektorium boje sie tego, że od nadmiaru nauki szybko zniechęce się do tych studiów (szczególnie że nigdy nie odczuwałam przesadnego medycznego powołania)
Cieszę się że nie dacie mi zginąć :grin: , z doświadczenia siostry wiem że dobra atmosfera nawet na najcięższych studiach może zdziałać cuda

agmi - 2007-08-19, 10:54

Doti napisał/a:
Hehe to tak jakbym czytała własną historię :) Ja też zaoszczędziłam sobie wysiłku zdawania fizyki i o medycynie pomyślałam w ostatniej chwili :mrgreen:
Bardziej od prosektorium boje sie tego, że od nadmiaru nauki szybko zniechęce się do tych studiów (szczególnie że nigdy nie odczuwałam przesadnego medycznego powołania)
Cieszę się że nie dacie mi zginąć :grin: , z doświadczenia siostry wiem że dobra atmosfera nawet na najcięższych studiach może zdziałać cuda


Doti, z tym powołaniem tez mam chyba podobnie. Chciałabym kiedys w przyszłości pomagać ludziom ale nie czuje takiej silnej determinacji do bycia lekarzem. Licze, że to zmieni sie z czasem na studiach. Niestety niebagatelną role odegraja w tym procesie wykladowcy wiec mam nadzieje ze beda posiadac ludzkie uczucia no i powołanie do tego co robia:)

a0s0i0a - 2007-08-19, 11:22

Czesc!;) Ja również nie planowałam medycyny, w drugiej klasie lo zrezygnowałam z fizyki, pozniewaz uznałam, ze to co mnie będzie kręcic i to co naprawde mnie interesuje to farmacja. Podanie na lekarski i tak złozyłam za namowa rodzicow, a kiedy sie dostałam, to dopiero wtedy poczułam jakie to moze byc ciekawe i ze wlasnie tego chce sie uczyc i to robic w zyciu!;] Co do spotkania integracyjnego w dniu testu z języków jestem zdecydowanie na TAK:D ! Jestem z poza Poznania ( ok. 100 km), słabo znam to miasto, brak jakich kolwiek znajomosci:( i biorac pod uwage, ze jest takich osob wiecej, mysle, ze taka integracja to swietny pomysł;]!
chomik - 2007-08-19, 11:36

agmi napisał/a:
Niestety niebagatelną role odegraja w tym procesie wykladowcy wiec mam nadzieje ze beda posiadac ludzkie uczucia no i powołanie do tego co robia:)

ha ha ha ha
zmieniaj studia

agmi - 2007-08-19, 11:36

Też wczesniej myslałam o farmacji. Aktualnie nie jestem do konca przekonana czy rezygnacja z tego kierunku byla dobrym wyborem. Czas to zweryfikuje.
A w sprawie spotkania to bedzie najlepiej ustalic wkrotce jakas wstepna opcje.

I pytanie do osoób z poza Poznania: Wybieracie akademik czy mieszkanie?

[ Dodano: 2007-08-19, 12:38 ]
chomik napisał/a:

ha ha ha ha
zmieniaj studia


Aż tacy sa straszni???

Doti - 2007-08-19, 11:53

Ja wybieram akademik, mieszkam zbyt daleko od Poznania żeby móc aktywnie się zaangażować w poszukiwania mieszkania i współlokatorów... poza tym myśle że mieszkanie w akademiku nie jest takie straszne i na pierwszym roku ma swoje plusy bo można poznać dużo osób i lepiej sie zaaklimatyzować :)
Wracając do tego integracyjnego spotkania po teście to musimy sie jakoś konkretnie umówić żebyśmy wszyscy mogli sie rozpoznać :smile:
Może jest wśród was ktoś kto tak jak ja ma powrotny autobus w środku nocy i mógłby mi potowarzyszyć na dworcu? Jak sobie pomyśle o spędzeniu samotnie kilku nocnych godzin w towarzystwie różnych ciekawych "dworcowych" elementów społecznych to mi sie gorąco robi :D

a0s0i0a - 2007-08-19, 11:54

Mieszkanie;). A co do tej zmiany studiów, to nie planuję!
agmi - 2007-08-19, 12:10

Ja chyba tez trafię do akademika. Mieszkanie w takim spolecznym miejscu wcale nie jest straszne. Wiem to po trzech latach w internacie.

Doti, nie wolałbys przenocowac w akademiku?

marta_prodigy - 2007-08-19, 12:12

jesli mam byc szczera to troche dziwnie sie czuje;/ czytalam u paru osob cos tam ze nie bardzo czuja powolanie do bycia lekarzem i bla bla bla - to co Wy tu kurde robicie?! lekarzem trzeba chciec byc bez dwoch zdan, powolanie to cos co sprawi ze ratowanie ludzkiego zycia to mega priorytet. dlatego zdecydowalam sie pojsc wlasnie na medycyne. ja ludzi chyba nie rozumiem ;/ we'll see... :?
zozi - 2007-08-19, 12:31

Marta Przesadzasz:) Ja też wahałam się między farmacja i medycyna ale chyba tylko ze względu iż obawiałam się natłoku materiału ale jak spojrzałam na przewodnik dydaktyczny to od razu stało się dla mnie jasne że tutaj muszę wylądować a nie farmacji:)

Ja osobiście chciałabym mieszkać w akademiku:) Jak dla mnie idealne rozwiązanie :) ale obawiam się że nie przyznają mi miejsca w akademiku i bede musiała szukać jakiej klitki dla siebie:)

marta_prodigy - 2007-08-19, 12:33

nie no chodzi mi o to jak slysze lub widze ze ludzie mowia ze w sumie to rodzice chcieli zeby tam poszli ze sami nie wiedza ze nie czuja pociagu do tej dziedziny itd rozumiesz? tak gdy ktos sie waha troche to rzeczywiscie w trakci enauki wszystko mu sie ustatkuje. ;)
eve_lines - 2007-08-19, 12:37

ja za to was rozumiem każdy człowiek odczuwa strach przed nieznanym i każdy w chwili wyboru targany jest skrajnymi uczuciami, to że tu sie znaleźlismy to nie przypadek tak musiało byc:) a zycie wszystko :smile: zweryfikuje:)
Doti - 2007-08-19, 12:40

Myślałam o tym żeby przyjechać dzień przed testem i przenocować w akademiku żeby następnego dnia móc normalnie myśleć, bo jak trafie na ten test po całonocnej podróży to chyba wyląduje w elementary :) a jeśli chodzi o powrót to i tak nie ominie mnie czekanie w środku nocy na dworcu, bo do wyboru mam tylko dwa autobusy 23.30 i chyba 0.20...
Co do tej kwesti powołania to spokojnie, nie trzeba sie bulwersować :D To że od dzieciństwa nie marze o medycynie nie oznacza że mam gdzieś ludzkie życie i na te studia ide tylko dlatego bo jestem np. fanką "Piły" i chciałabym mieć okazje zobaczyć prawdziwego trupa w prosektorium :twisted:

eve_lines - 2007-08-19, 12:40

nasunęła mi sie taka anegdotka na temat mojej klasy w LO , a mianowicie przez pierwsze 2 lata naszej nauki każdy marzył o medycynie i dla każdego w swoim mniemaniu był to cel nie do osiągnięcia, nagle w maturalnej klasie każdy zaczął wątpić, na koniec i tak na medycye zlozyła połowa klasy i wszyscy sie dostali:) :mrgreen: :P
marta_prodigy - 2007-08-19, 12:41

e, zobaczymy tej :P
a0s0i0a - 2007-08-19, 12:45

Rozumiem o czym mowisz. Ale myślę, ze u mnie, to wiekszy problem był z brakiem wiary we własne umiejetnosci itp. niz z brakiem powołania. Ale postanowiłam dac sobie szansę, mam nadzieję, ze uda mi się spełnic moje marzeniei wystarczy mi na to sił;). Zazdroszcze tym, którzy bez wahania potrafią iśc drogą, którą sobie wyznaczyli, ja niestety mam z tym problemy;).
eve_lines - 2007-08-19, 12:51

ale ja między innymi własnie o tym mówie, jedni zaczęli wątpic w swoje powołanie a drudzy w umiejęntości i zdolnosci , ja zaliczam sie do tej drugiej :sad: :razz:
zozi - 2007-08-19, 12:53

Taaa jakoś dziwnie mi wyobrazić siebie ze skalpelem w ręku:) ale mam nadzieje ze to tylko do pierwszego cięcia a potem się już z tym oswoję.

Ja ostatecznie na teście będę troszkę też zmęczona bo wstaje około 5 :) ale przynajmniej będę miała wymówkę dlaczego trafiłam właśnie do tej grupy elementary:) Więc nie jest to takie złe rozwiązanie:)

marta_prodigy - 2007-08-19, 12:54

mysle ze powinno sie udac. troche wiary i umiejetnosci :P zobaczymy :D
dobra smigam do pracy, milego dnia

Doti - 2007-08-19, 13:00

Pewnie na początku każdy będzie się czuł troche dziwnie w tym białym fartuchu ze sakalpelem w ręku :grin:
Jakoś razem damy rade :) Kiedy przebywa sie w towarzystwie osób które wiedzą do czego dążą i robią to wytrwale, to działa motywująco i podnosi na duchu

eve_lines - 2007-08-19, 13:00

[quote="agmi"]Też wczesniej myslałam o farmacji. Aktualnie nie jestem do konca przekonana czy rezygnacja z tego kierunku byla dobrym wyborem. Czas to zweryfikuje.


Ja tez złożyłam na farmacje i jak wycofywałam z tamtąd dokumenty to nie wiedziałam czy robie dobrze, ale to tylko ze względu na to że kazdy mi mowił ze na medycynie nie bede miała zycia bla bla bla farmacja tylko 5 lat poźniej od razu mozna kase robic, nawet mi pokazywali ogłoszenia z gazet :( Przyjme magistra farmacjii, wynagodzenie=5tys) jednek stwierdziłam ze trzeba wybrac to co sie lubi do czego mnie ciągnie, a nie patrzec na to ktore cięzsze i bardziej opłacale, w zciu orzeciez moze roznie sie potoczyć.

tuŚ - 2007-08-19, 13:03

Doti napisał/a:
Może jest wśród was ktoś kto tak jak ja ma powrotny autobus w środku nocy i mógłby mi potowarzyszyć na dworcu? Jak sobie pomyśle o spędzeniu samotnie kilku nocnych godzin w towarzystwie różnych ciekawych "dworcowych" elementów społecznych to mi sie gorąco robi :D


oj, takich elementow spolecznych jest na poznanskim dworcu niestety sporo! wracalam ostatnio do poznania o 4 rano i nie polecam! lepiej zostan na nocke integracyjna :D

a co do watpliwosci przy wyborze medycyny, to mysle, ze sa czyms normalnym.
nie rozumiem tylko ludzi, ktorzy ida, bo rodzice im kaza, albo dlatego, ze to taki prestizowy kierunek. bo zeby byc dobrym lekarzem, trzeba oprocz wiedzy miec tez jakas wrazliwosc, chec pomagania ludziom. a osob, ktorym ich nie maja, chyba niestety nie zabraknie na naszym kierunku.

eve_lines - 2007-08-19, 13:10

troche zmieniam temat, ale mam pytanko wie ktoś moze, czy w akademiku przydzielaja pokoje tak zeby np. pierwszoroczni z lekarskiego byli razem?
zozi - 2007-08-19, 13:11

Nie mam pojęcia ale wydaje mi się że raczej tak:) przynajmniej takie przydzielanie wydaje mi się logiczne:)
Doti - 2007-08-19, 13:14

Praktycznie przez większośc liceum myślałam właśnie o farmacji, pamiętam że wkurzało mnie to że tak wiele osób traktuje ten kierunek z lekceważeniem jakby po jego ukończeniu zostawało sie kimś w rodzaju ekspedientki w sklepie! Dopiero przed matura zaczełam sie bardziej zastanawiać i stwierdziłam że ciągnie m,nie bardziej w strone medycyny, wcześniej chyba bałam sie poważniej o tym myśleć, wydawało mi sie że za wysoko mierze, przeceniam swoje możliwości itd.
Ciekawe jakie będziemy miały nastawienie już w trakcie studiów :) ?

eve_lines - 2007-08-19, 13:15

to znaczy dla mnie tez wydaje sie to normalne ale gdzies na forum czytałam ze wydziałami zazwyczaj to robią i czasem mozesz mieszkac z kims z pokrewnego kierunku i to o wiele starszym, a jescze dodatkową przeszkoda jest to ze jest 5 akademikow i mam nadzieje ze wszystkich z pierwszego roku dadza do jednego.
Doti - 2007-08-19, 13:16

Co do tego przydziału akademików to podobno pierwszorocznych najczęścjej umieszczają w Wawrzynku, Esku i chyba Aspirynce...
eve_lines - 2007-08-19, 13:18

Mysle ze podczas studiownia bedziemy miały na pewno chwile załamania, nawet słyszałam taka opinie ze jesli ktos podczas studiowania medycyny nie ma zadnych watpliwosci i chwil załamania to chyba cos z nim nie tak :P
Doti - 2007-08-19, 13:24

Podobno tylko krowa nie zmienia zdania :D człowiek dojrzewa, rozwija sie więc ma prawo do chwil wątpliwości
A tak przy okazji... podczas przyznawania miejsc w akademikach oni nie patrzą na kolejność składania wniosków co nie?

eve_lines - 2007-08-19, 13:24

no tez słyszałam ze najczesciej do wawrzynka ...

[ Dodano: 2007-08-19, 14:28 ]
nie mam pojecia, mysle ze dopiero jak bedzie( 30 czy tam ktorys bo nie wiem dokladnie do ktorego jest czas) to beda wszystkie podania razem rozpatywać.

zozi - 2007-08-19, 13:31

Eh z tymi akademikami to troszkę kiepsko bo wyniki około 10 września będą kolejność składania wniosków niestety nie ma wpływu nie ma wpływu na decyzje.
No i teraz pojawia się problem szukać sobie mieszkania czy czekać na akademik którego mogę nie dostać a jak wy robicie?

Doti - 2007-08-19, 13:34

Ja na razie musze lecieć, wieczorkiem jeszcze odwiedze forum :)
Mam nadzieje że jeśli nie impreze integracyjną to chociaż jakiś wypad do baru uda się nam zorganizować :grin:
Miłego dnia wszystkim!!

eve_lines - 2007-08-19, 13:37

no ja teraz jestem w poznaniu i szukam od tygodnia mieszkania, ale ciezko znaleźć cos ładnego i niedrogiego, za takie rudery śmierdzące stęchlizną :P chcą np 1200zł:P takze nie wiem jak to bedzie ogolnie chciałabym akademik ale zeby byli w nim ludzie z pierwszego roku, bo ja nienawidze byc sama:(
zozi - 2007-08-19, 13:42

A sama szukasz tego mieszkania czy z kimś? Bo kurcze ja bym wynajmowała tylko z koleżanką a to za drogo raczej wyjdzie na głowę:). Powodzenia w szukaniu tego mieszkania:) Bo ciężko naprawdę jest znaleźć coś ładnego.
eve_lines - 2007-08-19, 13:46

nie ja szukam z dwiema kolezankami tez z lekarskiego, ale jedna chce byc sama w pokoju wiec na 3 to tez nie wychodzi tanio, najlepiej moim zdaniem to w 4 dwa pokoje :) wzajemnie powodzonka
Natka - 2007-08-19, 15:11

co do poszukiwań mieszkania... wszędzie drogo a jak już coś atrakcyjnego to albo rudera albo na końcu świata :? mialam mieszkac z kolezanka ale sie niestety wycofala... wiec zostalo mi poszukiwanie pokoju w mieszkaniu studenckim albo akademik ale chyba ciezko dostac w nim miejsce... takze narazie mam wielki problem :(
eve_lines - 2007-08-19, 15:59

też tak myślałam, ale podobno wszyscy co chcą to dostają akademik..
zozi - 2007-08-19, 16:27

ja właśnie słyszałam całkiem inaczej. Pani na Fredry powiedziała mi żebym lepiej zaczęła szukać mieszkania bo z akademikami jest zawsze ciężko i lepiej na niego nie liczyć
czama - 2007-08-19, 16:56

Dzień dobry :) Niedawno się obudziłem i chętnie odpowiem na te pytania, na które będę potrafił.

agmi napisał/a:
Teraz pozostaje mi tylko strach przed prosektorium...


Nie ma się czego bać. Te zwłoki nie wyglądają strasznie. Wyglądają jak mięso i są w dużym stopniu zmasakrowane.

agmi napisał/a:
Niestety niebagatelną role odegraja w tym procesie wykladowcy wiec mam nadzieje ze beda posiadac ludzkie uczucia no i powołanie do tego co robia:)


Zależy kto. W niektórych katedrach traktują Cię jak śmiecia np. anatomia, a w niektórych jak partnera - np. biochemia, czy ponoć nawet fizjologia. To w sprawach administracyjnych.
W sprawach naukowych - każdy chce nauczyć, jednym mniej lub bardziej się chce, np. w anatomii jest spore zróżnicowanie asystentów: od takich, którym nic się nie chce i sobie zajęcia prowadzicie sami poprzez takich, którzy pytają przez 90 minut, do takich, którzy naprawdę się starają przekazać wiedzę i wyegzekwować ją od Was nie przez stawianie dwój (bo jedynek nie ma), tylko przez zachęcanie Was do przedmiotu - tutaj pozdrawiam dr K. Rapalską :)

W histologii - podobnie - różni asystenci - od takich, którzy dają punkty za nic (dr Jaroszewski) poprzez takich, którzy tłumaczą i wymagają (dr Pieścikowska i pani od nowotworów na cytofizjo <- niestety swoją wiedzę na ten temat czerpię z cytofizjologii, bo histo się ma z 1 asystentem), do takich, którzy niewiele tłumaczą, wymagają i jednocześnie wyżywają się na studentach za swoje niepowodzenia prywatne (mgr Malińska, z którą sam miałem, serdecznie pozdrawiam).
Taki nauczyciel jak wspomniana mgr Malińska może zniechęcić do przedmiotu, ale przynajmniej jest małe prawdopodobieństwo, że będziecie miały problem na egzaminie - po prostu strachem, ale wymusi na Was naukę. Jednakże wątpię, aby ktoś z Was zainteresował się bliżej histologią lub cytofizjologią z takim asystentem.
Na cyto dobre jest to, że każdy temat ma innego asystenta i sumarycznie oceny są sprawiedliwe. Na histo już tak nie ma, bo na 2 punkty (max) u mgr Malińskiej trzeba sobie sporo zasłużyć, a u innych, z tego co wiem, przychodzi to dosyć łatwo.

Doti napisał/a:
na pierwszym roku ma swoje plusy bo można poznać dużo osób i lepiej sie zaaklimatyzować :)


Zgadza się - oby się też trochę uczyć oprócz tej klimatyzacji, bo można mieć problemy :)
A propos - jak możecie wybrać, to w Eskulapie wybierajcie sobie ścianę od strony boiska, a nie od szpitala - będzie trochę chłodniej.

Doti napisał/a:
Może jest wśród was ktoś kto tak jak ja ma powrotny autobus w środku nocy i mógłby mi potowarzyszyć na dworcu?


Na pewno znajdzie się jakiś miły mężczyzna, który spełni tę rolę, ale możesz też po prostu wziąć sobie kilka nocek w akademiku, tzn. ruszyć z domu w nocy, przyjechać 28 rano, 29 iść na test, w nocy się pointegrować i 30 w nocy ruszyć do domu :)
Albo namówić rodziców na pożyczenie samochodu :)

Swoją drogą - bardzo obrodziło w tym roku w dziewczynki, coś widzę ;-) ale chłopców mało tutaj jest zawsze, więc UM to kiepskie miejsce na szukanie sobie chłopaka. Chociaż moja LUBA znalazła i to całkiem fajnego ;)

zozi napisał/a:
ale jak spojrzałam na przewodnik dydaktyczny to od razu stało się dla mnie jasne że tutaj muszę wylądować a nie farmacji:)


Że co? Popytaj farmacji, co oni robią - powiedzą Ci jedno: IMPREZUJEMY. A co Ty takiego oceniałaś w tym przewodniku dydaktycznym? Ilość zajęć?
Jeśli ocenić ilość zajęć, to mamy ich ze 2-3 razy mniej niż pielęgniarstwo - liczy się to, co się na tych zajęciach robi, a dokładniej, to co się robi poza nimi. Np. na II roku jest bardzo mało zajęć, a roboty całkiem sporo.

zozi napisał/a:
ale obawiam się że nie przyznają mi miejsca w akademiku i bede musiała szukać jakiej klitki dla siebie:)


O ile dobrze spojrzałem, to jesteś z Opola - znam jedną dziewczynę z Kluczborka, która nie ma socjalnego, a już 3 raz dostała akademik.
Śmiem podejrzewać, że wszyscy lub prawie wszyscy dostają akademik, tylko że niektórzy dostają "gorsze", czyli droższe, np. Medyk i Aspirynkę.

Doti napisał/a:
a jeśli chodzi o powrót to i tak nie ominie mnie czekanie w środku nocy na dworcu, bo do wyboru mam tylko dwa autobusy 23.30 i chyba 0.20...


A może masz jakieś tajne połączenie przez inne miasto, np. pociąg 300 km gdzieś tam i stamtąd 150 km autobusem 5 razy dziennie :)
Ale to już musisz poszukać sama.

Doti napisał/a:
ide tylko dlatego bo jestem np. fanką "Piły" i chciałabym mieć okazje zobaczyć prawdziwego trupa w prosektorium :twisted:


O, witaj w klubie! Ja też bardzo lubię Piłę i piłopochodne ;)
Musze Cię zmartwić - zawiedziesz się - prosektorium to nie horror - tam nie ma ludzi pociachanych piłami mechanicznymi i twarzy poparzonych kwasem.
Piłą otwiera się tylko czaszkę i wygląda to dosyć estetycznie (znaczy już przecięte, bo czynności otwierania raczej nie zobaczysz), więc nie ma się czego bać.
Kwasu się pewnie nie używa, za to aldehyd mrówkowy jest dosyć popularny i z nim się będziecie blisko stykały :)

zozi napisał/a:
Taaa jakoś dziwnie mi wyobrazić siebie ze skalpelem w ręku:) ale mam nadzieje ze to tylko do pierwszego cięcia a potem się już z tym oswoję.


Skalpel nie będzie Ci potrzebny. Za komuny były takie zajęcia jak preparowanie zwłok, tzn. że dostawałaś świeżą tkankę np. kończynę górną i miałaś zdjąć skórę, rozdzielić mięśnie, tętnice itd. Teraz nie ma takich możliwości, ponieważ zwłoki pochodzą gdzieś z okolic I wojny ;-) i świeżych zwłok nie ujrzycie (jakieś zawirowania prawne - wcześniej bezdomnych można było brać, teraz zdaje się chowa ich miasto), chyba że macie skośne oczy, ale jakoś wydaje mi się, że nie :)
Skalpel można kupić - w ramach ciekawości - czasem można coś odpreparować. Potrzebny jednak jest tak, jak telewizor na wędkowaniu - niby się przyda, ale da się bez niego obejść ;)
Bardziej przyda się pęseta - choćby na egzaminie i kołach do pokazywania czegoś asystentowi czy na zajęciach do pokazywania małych struktur między sobą. Paluchem nie zawsze da się wszystko złapać.

zozi napisał/a:
ale przynajmniej będę miała wymówkę dlaczego trafiłam właśnie do tej grupy elementary:) Więc nie jest to takie złe rozwiązanie:)


Eee tam, napiszesz, jak napiszesz - o to tutaj chodzi, żeby iść do odpowiedniej grupy.
A grup Elementary prawdopodobnie nie ma - ponieważ zasada jest taka, że wszyscy tu są na poziomie przynajmniej matury z danego języka, tzn. znają całą gramatykę itd. i uczą się tylko słówek, zwrotów do pacjenta itd.

Doti napisał/a:
to działa motywująco i podnosi na duchu


Niekoniecznie - możesz się też martwić, że oni wszyscy są tacy dobrzy i wszystko wiedzą, a Ty masz wątpliwości.

eve_lines napisał/a:
farmacja tylko 5 lat poźniej od razu mozna kase robic, nawet mi pokazywali ogłoszenia z gazet :(


O właśnie, właśnie. Ja też czasem żałuję, że tam nie poszedłem, aczkolwiek patrząc na biochemię coś mi się wydaje, że nie dałbym rady, chociaż w szkole bardzo chemię lubiłem - na pewno o wiele bardziej mnie kręciła niż biologia.

Po medycynie po jakimś czasie też można sporo zarabiać, dlatego nie martwiłbym się tym od razu. Może coś się jeszcze zmieni w naszym pięknym państwie? :)
Młodzi lekarze twierdzą, że oni na studiach też tak mówili ;-D

tuŚ napisał/a:
wracalam ostatnio do poznania o 4 rano i nie polecam! lepiej zostan na nocke integracyjna :D


Mi też się czasem zdarzało i rzeczywiście dużo bezdomnych można tam spotkać. Za to widać od czasu do czasu panów policjantów i straż ochrony kolei, jak wyrzucają bezdomnych np. z poczekalni. Ponieważ, aby być w poczekalni, trzeba mieć ważny bilet.
Jako ciekawostkę Wam powiem, że w poczekalni na dworcu w Poznaniu puszczają filmy na DVD :) Więc jest full wypas.
W akademiku za to macie salkę telewizyjną i komputerową i teoretycznie filmów też się możecie naoglądać ;)
A może ktoś z Was weźmie laptopa? ;-P

eve_lines napisał/a:
czy w akademiku przydzielaja pokoje tak zeby np. pierwszoroczni z lekarskiego byli razem?


Nie wiem, czy robią tak z premedytacją, ale patrząc na przydziały wśród moich znajomych, to większość z nich tak właśnie mieszkała na I roku, czyli dany kierunek i rok razem.
Nie wiem, czy czasem nie możesz sobie tego wybrać - myślę, że jak poprosić ładnie w administracji danego akademika, to może Cię do takiej osoby dołącza, albo do konkretnej albo do osoby z odpowiednimi "parametrami" ;) czyli właśnie wydziałem, kierunkiem czy rokiem.
Znam łączenia międzykierunkowe (np. lekarski-fizjoterapia), ale nie znam łączeń różnoletnich, znaczy np. 1 rok z 3 - choć na pewno się zdarzają.

eve_lines napisał/a:
ze jest 5 akademikow i mam nadzieje ze wszystkich z pierwszego roku dadza do jednego.


Wszystkich nie, ale sporo Was będzie w Wawrzynku.
Co dalej, to nie wiem - wszystkie osoby, które znam, na pierwszym roku mieszkały w Wawrzynku - więc może coś w tym po prostu jest :)

Cytat:
najczęścjej umieszczają w Wawrzynku, Esku i chyba Aspirynce...


Albo w Hipokratesie :) W Esku ponoć bardziej tych starych wyjadaczy - Esku jest bardziej anonimowy i ja np. po roku mieszkania znam może z 10 twarzy ze swojego piętra, ze 3 imiona i z 2 osobami rozmawiałem dłużej niż 1 minutę, tak więc możliwości integracji są prawdopodobnie mniejsze - chociaż przyznaję, że nie uważam się za osobę imprezową - zawsze ktoś może zrobić sobie spacer po piętrze, wejść do każdego pokoju, powiedzieć cześć, przedstawić się i pogadać - ale ja nie jestem akurat z tych :)

Doti napisał/a:
podczas przyznawania miejsc w akademikach oni nie patrzą na kolejność składania wniosków co nie?


Dla I roku z tego co wiem to nie. Dla wyższych lat jest to III kryterium po dochodach i odległości.

Cytat:
czy czekać na akademik którego mogę nie dostać a jak wy robicie?


Tak jak pisałem wyżej - podejrzewam, że większość ludzi go dostaje. Spytajcie o to w administracji - na pewno będą w stanie Wam odpowiedzieć, ile pokoi zostaje pustych.
Przy Dziale Spraw Studenckich na Fredry z kolei macie listy osób z wyższych lat, które dostały akademik - zobaczcie, ilu nie dostało albo zsumujcie tych, którzy dostali i odejmijcie tę liczbę od sumy miejsc w akademikach :)

eve_lines napisał/a:
za takie rudery śmierdzące stęchlizną :P chcą np 1200zł:P takze nie wiem jak to bedzie ogolnie chciałabym akademik ale zeby byli w nim ludzie z pierwszego roku, bo ja nienawidze byc sama:(


Fakt, dlatego nie chciało mi się ponownie szukać mieszkania i poszedłem do akademika.
W każdym akademiku będą ludzie z pierwszego roku, jednakże w Wawrzynku ten odsetek będzie prawdopodobnie najwyższy.

Natka napisał/a:
pokoju w mieszkaniu studenckim


Z nimi ponoć różnie bywa, ponieważ w takich mieszkaniach mieszkają ludzie z różnych Uczelni. A jak wiemy, na politechnice trochę więcej się pije niż na UM ;) W każdym razie - jeśli chcesz sobie poimprezować, to na pewno będzie fajnie. Jak chcesz się pouczyć, to znajdź coś z UM - cały I rok ma wszystkie sprawdziany mniej więcej w tym samym czasie, więc nie będzie problemów w stylu, że "ona imprezuje, a ja muszę się uczyć".

zozi - 2007-08-19, 17:16

Czama trzeba ci przyznać że jesteś bardzo ale to bardzo pomocny :)

A co do tego przewodnika dydaktycznego to faktycznie pomyłka:) miałam na myśli ramowy plan nauczania:) A Dokładniej rzecz biorąc porównałam jakie są zajęcia na jednym kierunku a jakie na drugim no i te na lekarskim wydały mi się o wiele ciekawsze niż na farmacji:).
To fakt że po farmacji można wiele zarabiać i też słyszałam wiele razy takie opinie:) ale mówiono mi też że ja sie nie nadaje do siedzenia w laboratorium albo w aptece bo sie zanudzę tam na śmierć i mieli chyba racje:) chociaż z drugiej strony jest tez wiele miejsc pracy po farmacji które nie są nudne:)



czama napisał/a:
Swoją drogą - bardzo obrodziło w tym roku w dziewczynki, coś widzę ;-) ale chłopców mało tutaj jest zawsze, więc UM to kiepskie miejsce na szukanie sobie chłopaka.

To bardzo ale to bardzo niedobrze:) no ale skoro Luba znalazła ciebie to ja też sobie tu kogoś znajdę:)

Iblis - 2007-08-19, 17:56

zozi napisał/a:
no ale skoro Luba znalazła ciebie to ja też sobie tu kogoś znajdę:)

Hmmm... może Ci to ułatwię... ;) Zapodaj zdjęciem... :twisted:

tuŚ - 2007-08-19, 18:16

czama napisał/a:

Swoją drogą - bardzo obrodziło w tym roku w dziewczynki, coś widzę ;-) ale chłopców mało tutaj jest zawsze, więc UM to kiepskie miejsce na szukanie sobie chłopaka. Chociaż moja LUBA znalazła i to całkiem fajnego ;)


a tak zle jest? a wydaje sie, ze lekarzy-mezczyzn jest dosc sporo :)

[ Dodano: 2007-08-19, 19:17 ]
zozi napisał/a:

To bardzo ale to bardzo niedobrze:) no ale skoro Luba znalazła ciebie to ja też sobie tu kogoś znajdę:)


nie martw sie, w razie czego pozostaje jeszcze politechnika poznanska, tam proporcje sa odwrotne :)

czama - 2007-08-19, 18:40

zozi napisał/a:
ale mówiono mi też że ja sie nie nadaje do siedzenia w laboratorium albo w aptece bo sie zanudzę tam na śmierć i mieli chyba racje:)


Czy ja wiem, czy to nudne - taka sama masówka, jak u lekarza rodzinnego - prawdopodobnie cały czas coś robisz.
Pewnym minusem jest to - znajomi z farmacji zaraz rzucą we mnie mięsem - że w sporej części farmaceuta jest sprzedawcą - i wtedy szkoda umieć tyle biochemii, farmakokinetyki, interakcji czy rozpoznawania roślin po smaku, po to, aby podawać komuś melissę z półki.
W przypadku lekarza bardziej czuje się wykorzystanie wiedzy ze studiów w zawodzie - nawet na praktykach się to czuje.

A poza tym po farmacji można robić dużo innych rzeczy, np. wykrywać lek na raka :)
Mówi się teraz też od czasu do czasu o tzw. farmaceutach klinicznych, czyli o takich farmaceutach, którzy chodzą po obchodzie lekarskim w szpitalu i doradzają w sprawach doboru leków, ich dawek czy interakcji. Myślę, że to mógłby być ciekawy zawód.

zozi napisał/a:
skoro Luba znalazła ciebie to ja też sobie tu kogoś znajdę:)


Życzę powodzenia - może trzeba będzie w "Pulsie UM" zrobić jakiś kącik ogłoszeń matrymonialnych? ;-D

Iblis napisał/a:
Hmmm... może Ci to ułatwię... ;) Zapodaj zdjęciem... :twisted:


Taaa, wiedziałem! Swój ziom! :)
A propos - na forum jest galeria i każdy użytkownik może w niej zamieścić swoje i nie tylko fotki. Dlatego zachęcam do tego - łatwiej Wam będzie się rozpoznać :)
No i może Iblis sobie kogoś wybierze ;-P

tuŚ napisał/a:
a wydaje sie, ze lekarzy-mezczyzn jest dosc sporo :)


No bo jest sporo. Ale to z dwóch powodów:
a) kiedyś bardziej uważało się, że baby do garów i mniej kobiet w ogóle myślało o medycynie
b) znajoma lekarka mówiła mi kiedyś, że dla kobiet był większy próg - tak więc trudniej było się im dostać
A teraz wyszło, że dziewczynki są bardziej pracowite i dlatego tyle ich tutaj jest :)

tuŚ napisał/a:
w razie czego pozostaje jeszcze politechnika poznanska, tam proporcje sa odwrotne :)


No właśnie, zawsze możecie sobie zrobić jakąś imprezę integracyjną z nimi - myślę, że chłopcy się ucieszą :)

Doti - 2007-08-19, 18:57

Hehe a ja słyszałam że dziewczynki mają lepsze wyniki w nauce nie dlatego że sa bardziej pracowite tylko dlatego że w momencie zdobywania wiedzy dziewczynki częściej patrzą w przyszłość, a chłopcy wtedy właśnie patrzą na dziewczynki :grin:
Co do imprez integracyjnych to ja jestem chętna zawsze i wszędzie :D

helianthus:) - 2007-08-19, 19:00

Och, jak ja uwielbiam nadrabiać tematy, które mają stron dziesięć i więcej:) Ale mniejsza z tym. Widzę, że wielu 'nowoprzyjętych' studentów wydziału lekarskiego I już się zalogowało, więc i na mnie przyszła kolej. Tak więc - witam:)

Czytałam sobie Wasze posty z ogromną uwagą i powiem, że z jednej strony nieco mnie zaskoczyły, z drugiej wsparły na duchu i szczerze pocieszyły. Podobnie jak większość z Was mam pewne obawy co do kierunku przeze mnie wybranego, pewnie też spowodowane jest to ogólną opinią: dużo nauki, mało wolnego czasu, brak szerokich perspektyw w Polsce. Ale myślę sobie też, że przecież wszystko jest dla ludzi i nie ma się co zbytnio bać tego ogromu materiału (choć boję się i tak :wink: ), jeśli człowiek chce, to człowiek potrafi (żeby nie powiedzieć wręcz Polak potrafi 8) ).

Też bardzo intensywnie zastanawiałam się nad farmacją. Pokusą było dla mnie to, że są to studia (podobno) łatwiejsze, krótsze, no i mniej odpowiedzialne. I tak naprawdę najlepszym wyjściem dla mnie byłoby studiowanie dwóch tych kierunków jednocześnie, bo z każdego żal było mi zrezygnować. Niestety, takim geniuszem nie jestem i możliwości tej nie mam:) Widzę jednak, że wszyscy jesteście tu jak najbardziej pozytywnie nastawieni do studiów - to pociesza. Zwłaszcza, że też raczej sama zaczynam i zostawiam daleko swoich bliskich przyjaciół, rodzinkę, etc. Ale cóż, takie jest już nasze życie - wędrówką jedną:)

Jeśli chodzi o test kwalifikacyjny z języka obcego, to jak najbardziej się na niego wybieram, myślę, że nie warto zbytnio się nim stresować, ale jeśli nie mam racji - wyprowadźcie mnie z błędu :razz:

Co do integracji - jak najbardziej jestem za, w końcu trzeba się wspierać w tej przyszłej, trudnej drodze i choć nie jestem specjalną koneserką napoji wyskokowych, to jak najbardziej bawić się lubię, choć przeczuwam, że moje życie studenckie nie będzie życiem Panów z Politechniki (swoją drogą bardzo lubię tą uczelnię :wink: ).

Trochę przeraża mnie mieszkanie w tak wielkim mieście, jakim jest Poznań. Ja pochodzę z Kalisza (nie wiem czy kojarzycie, tak powiedzmy w centrum Wielkopolski) i mam do Poznania ok. 120 km. Początkowo chciałam szukać mieszkanka czy jakiegoś pokoju, ale po rozejrzeniu się po rynku ofert, doszłam do wniosku, że będzie ciężko (burżujka ze mnie średnia, a i moja orientacja w terenie nie jest na najwyższym poziomie :razz: ). Tak więc myślę o akademiku, i teraz pozostaje pytanie -czy uda mi się dostać miejsce. Przeraża mnie wizja, że na początku września pozostaję na lodzie. Ale to tylko takie masochistyczne myśli :)

W ogóle to chciałam zauważyć, że lubię fora, a takie to już w ogóle - miło poznać wcześniej ludzi, z którymi przecież będzie się 'chleb jadło' przez kolejne 6 lat :smile:

Tak więc przesyłam pozdrowienia i włączam się (mam nadzieję aktywnie) do forumowego życia. :wink:

chomik - 2007-08-19, 19:11

Nie chcę was martwić, ale z powodu tej tajwańskiej fali, która zalala Eskulap, to mialbym wiele wątpliwości co do tego, że wszyscy dostaną akademik.
Dla mnie to jest niebywale trudne do zrozumienia dlaczego studenci, którzy stanowią zaledwie 10% studiujących na UM mają już prawie 50% miejsc w akademikach (bynajmniej w Eskulapie). Eskulap - akademik budowany dla studentów polskich niedlugo nie będzie dostępny dla żadnego Polaka. Może to są zbyt nacjonalistyczne hasla, ale nie podoba mi się fakt, że prawie wogóle nie namawia się pierwszoroczniaków do zamieszkania w akademiku. A to jest najlepsze rozwiązanie przy dzisiejszym deficycie mieszkań i ciągle rosnącej liczbie studentów. Tymczasem chętniej proponuje się akademiki studentom anglojęzycznym. Rozumiem, że zarobek na nich jest większy, ale uczelnia to nie tylko dobry bussiness.

eve_lines - 2007-08-19, 19:15

o widze , że paleta tematów sie załączyła :) :P to gdzie ta galeria :P :wink:
zozi - 2007-08-19, 19:16

Oferty matrymonialne w Pulsie UM:) Chyba poradzę sobie bez tego:) Ale pomysł całkiem całkiem ciekawy:)

Zdjęcia to też bardzo dobry pomysł :) bo zawsze mi się lepiej pisze z kimś jeżeli wiem jak wygląda, potrafię sobie wtedy wszystko lepiej wyobrazić:) Sama muszę poszukać jakiś aktualnych zdjęć i wtedy zamieszczę:) bo na razie to posiadam jakieś takie mało aktualne:) typu studniówka i inne z tamtego okresu:)

Widzę ze dość dużo osób jest chętnych na to spotkanie integracyjne:) będzie trzeba wymyślić gdzie pójdziemy :lol: :) ale w wyborze miejsca pomogą nam chyba ludzie z Poznania:)

tuŚ - 2007-08-19, 19:46

miejscowek w poblizu starego nie brakuje, cos sie wymysli ;) bo to zalezy od pory i ilosci chetnych. ja tymczasem wybywam nad morze, mam nadzieje, ze ustalicie jakies konkrety :) a gdzie sie te fotki dodaje??
czama - 2007-08-19, 19:47

To fakt, że 99 z 208 segmentów zajmą w tym roku studenci z Tajwanu i też nie podoba mi się to, że jesteśmy spychani na bok. Znajduję jednak pewien spory plus - pieniądze od nich to też nasze pieniądze, więc my na pewno na tym też dobrze wyjdziemy.
Z drugiej strony pomyśl sobie tak - jedziesz studiować np. na Filipiny - wolałbyś mieszkać w akademiku czy szukać mieszkania sobie tam? Obawiam się, że studenci anglojęzyczni nie są w stanie znaleźć sobie sami mieszkania tutaj (a przynajmniej nie od razu, może po którymś roku i z pewną znajomością polskiego).
No i jak zauważyłeś płacą prawie 3 razy więcej niż my.

Ewa, do galerii masz linka u góry; potem klikasz Galerie użytkowników » Twoja prywatna galeria - i dodajesz fotki.

eve_lines - 2007-08-19, 19:49

dzięki czama i małe sprstowanko : Ewelina nie Ewa :wink:
czama - 2007-08-19, 19:50

No tak, wybacz :)
chomik - 2007-08-19, 21:12

czama napisał/a:
Obawiam się, że studenci anglojęzyczni nie są w stanie znaleźć sobie sami mieszkania tutaj

Nie są w stanie czy nie chcą? Powstay dla nich dwa akademiki. Dlaczego tam ich nie upychać. A jak za malo jest nadal miejsc, to wybudować jeszcze jeden, lub dać ich na tą Polną.
Pierwszoroczniacy powinni mieć zapewnione miejsca w akademikach, bez względu na narodowość. Starsi powinni "konkurować" o miejsca. Faworyzowanie nie jest wytlumaczalne 3-krotnie większymi przychodami, bo my nie jesteśmy w stanie z nimi konkurować!

czama - 2007-08-19, 21:24

Fakt, mogą wybudować nowy i to by było najlepsze rozwiązanie.
Pytanie tylko, czy Uczelnia na to pójdzie, bo jak obsadzą wszystkie akademiki anglojęzycznymi, to będą mieli całkiem niezły dochód, a nie wiem, czy są jakieś prawne regulacje wymuszające na Uczelni budowę akademików czy zapewnienie komukolwiek miejsc czy to tylko ich dobra wola?

chomik - 2007-08-19, 22:20

Ale czama, o czym ty mówisz. Dobra wola? Z tej dobrej woli wielu polskich studentów musi szukać sobie nor za wygórowane sumy, bo uczelni badziej się oplaca trzymać tych zamożniejszych. Nie po to zostala stworzona! Angole z taką kasą mają większe możliwości na konkretne lokum. Wystarczy, żeby im pomódz im je znaleźć.
Natka - 2007-08-19, 22:27

Tak jak powiedziałeś Czama pokój w mieszkaniu studenckim to duże ryzyko. Oczywiście najlepiej byłoby mieszkać w kimś z UM ale nie znam nikogo takeigo :( z mojej szkoly ide tu sama jedna :( Musz intensywnie szukac wolnego miejsca i chętnych którzy kogoś przygarną :) Pzdr
czama - 2007-08-19, 22:27

Fakt, jakby się skumali np. w 4, to za te 4 x 250 euro znajdą sobie dwupoziomową chatę, może nawet z basenem :) Może masz rację - może jakaś komórka Uczelni powinna się zająć szukaniem mieszkań dla Tajwanu - myślę, że moja mamusia z chęcią dałaby pokój takiemu człowiekowi za 250 Euro ;) A w Poznaniu - mieście wszak studenckim - tym bardziej.
Może Poznaniacy nie wiedzą, że można łatwo dzięki nim zarobić? Albo boją się wynajmować obcym rasom? To jest ciekawe, bo kapitalistycznie rzecz biorąc, to biura nieruchomości lub choćby właśnie zwykli Poznaniacy powinni stać pod biurem rekrutacji dla anglojęzycznych i oferować im mieszkanie za 3/4 tej ceny, którą płacą w akademiku. Prawdopodobnie jednak nie dzieje się tak, skoro jest tylu chętnych na akademiki.

[ Dodano: 2007-08-19, 23:29 ]
Ale na forum już były ogłoszenia typu "szukam współlokatorki" no i sama możesz dać własne.
A może skumasz się z kimś, kto już tutaj się wypowiada? Na pewno jest mnóstwo osób podobnych do Ciebie.
A tak czy siak - próbuj z tym akademikiem. A nuż się uda.

Natka - 2007-08-19, 22:31

Cytat:
Początkowo chciałam szukać mieszkanka czy jakiegoś pokoju, ale po rozejrzeniu się po rynku ofert, doszłam do wniosku, że będzie ciężko (burżujka ze mnie średnia, a i moja orientacja w terenie nie jest na najwyższym poziomie ). Tak więc myślę o akademiku, i teraz pozostaje pytanie -czy uda mi się dostać miejsce. Przeraża mnie wizja, że na początku września pozostaję na lodzie. Ale to tylko takie masochistyczne myśli


Mam dokladnie taką samą sytuację tylko w przeciwieństwie do Kalisza moja miejscowość jest minimalnie dalej ( 135...)

[ Dodano: 2007-08-19, 23:33 ]
No to dobre rozwiązanie tyle że probowalam juz znalezc jakies mieszkanie z dziewczynami z farmacji i oferty sa niezbyt zadowalające - jak nei standard to bardzo wygorowana cena...

kameshin - 2007-08-19, 22:36

Ja dziekuje za taki pomysl :P to my juz nigdy bysmy nie wynajeli mieszkania w zadnym miescie studenckim, albo ceny by sie zaczynaly od 2000zl, juz niech lepiej siedza w akademiku...

Ktos sie bal prosektorium, mala fotka na zachete :P



EDIT: gdyby byla zbyt drastyczna, piszcie usune.

Natka - 2007-08-19, 22:37

ojaa mi to przypomina film "Mumia" :P

[ Dodano: 2007-08-19, 23:38 ]
nie jest zle :)

kameshin - 2007-08-19, 22:43

Fakt do "piły" to daleko ;)
czama - 2007-08-19, 23:21

Fakt, tak to mniej więcej wygląda. Swoją drogą - zastanawia mnie, gdzie to zdjęcie zostało zrobione - na salę prosektoryjną to nie wygląda.
Chyba że masz to "skądś" z netu, a nie z naszych zajęć?

Aha, zazwyczaj nie ma całych zwłok, tylko potrzebna część, np. ręka, noga czy dane narządy.

Co do mieszkań - może one po prostu tyle kosztują? :) Pomyśl tak - jesteś właścicielką mieszkania. Nieruchomości ostatnio bardzo skoczyły - ponoć moje mieszkanie 60 m2 w blokach we Wrześni warte jest ok. 170 000 zł. W Poznaniu pewnie ze 2 razy więcej.
Tak więc masz mieszkanie za 300 000 złotych. I za ile je wynajmiesz? Za 500 zł? Za 1000 zł? Nie, pewnie chciałabyś z 1500-2000 zł minimalnie. A ile zarobisz? 9 x 2000 zł + 3 x 1000 zł [połowa ceny za wakacje] = 21 000 zł - nawet nie 10% wartości mieszkania. Czyli musisz wynajmować je 15 lat, aby Ci się zwróciło.

Może warto zainteresować się mieszkaniem z kimś, np. z jakąś starszą panią? Moje koleżanka tak mieszkała i podobało jej się. Podejrzewam, że nie kosztuje to majątku, masz swój pokój, a może nawet jakieś obiadki :)

Doti - 2007-08-19, 23:27

Heh... takie mieszkanie ze starszą panią to rosyjska ruletka :) Na początku może być spoko a potem narzekanie na zużywanie za dużo wody, prądu itd. a obiadki to też są fajne do pewnego momentu bo jak starsza pani zbyt troskliwie dokarmia, a głupio odmówić to po pewnym czasie można wyglądać jak mały wielorybek :mrgreen:
kameshin - 2007-08-19, 23:53

A ja uwazam ze cos jest tyle warte ile ktos jest w stanie za to dac czyli popyt napedza cene itd itd wiec im mniej ludzi ktorzy chca przeplacac tym nizsze ceny mieszkan do wynajecia o srednim standardzie (o tym najwyzszym nie wspominam bo czasem liczy sie prestiz a nie cena). Mieszkanie to inwestycja na lata i 15 to wcale nie tak duzo jak na zwrot calosci + ciagle rosnaca wartosc mieszkania :) . Chociaz przyznam, piszac 2k mialem na mysli za pokoj :P

Zdjecia nie pochodzi z poznanskich sal wykladowych, w kazdym razie preparat (jesli tak mozna napisac) jest autentyczny.

czama - 2007-08-20, 00:16

Masz rację, ale w mieście, w którym tych studentów jest ponoć koło 120 tysięcy popyt na mieszkania na pewno jest :) Jeżeli drożeją nieruchomości, tzn. że ludzie nie mają gdzie mieszkać, a więc prawdopodobnie jest też popyt na wynajem.

Fakt, że 15 lat to nie jest strasznie dużo, ale weź pod uwagę, że właściciel musi na swój koszt przeprowadzać remonty itd. Prawdopodobnie dobrym rozwiązaniem jest wzięcie mieszkania na kredyt - o ile ktoś planuje mieszkać w Poznaniu już do końca życia, a mieszkanie wynajmuje np. z rodzeństwem, czy pewnym kumplem albo z partnerem.
Podejrzewam, że kredyt na 30 lat wyjdzie podobnie jak płacenie czynszu, a co moje to moje.

Preparat wygląda na autentyczny - tego nie kwestionuję. Chodziło mi o miejsce zrobienia fotki - myślałem, że może jesteś już po 1 roku i pstrykaliście coś takiego sobie na zajęciach, ale otoczenie wydawało mi się obce.

eve_lines - 2007-08-20, 00:35

a dlaczemu tak mało ludzi zdjątka w galerii ma:P? hmm
czama - 2007-08-20, 01:34

Bo się ludzie wstydzą swoich twarzy - pokażcie, że jesteście inni!
kameshin - 2007-08-20, 09:25

dopiero sie wybieram na pierwszy :) a co do fatki osoba ktora ja udostepnila prosila zachowac anonimnowosc i swoja i uczelni, zebe jej sie pozniej nie dostalo.:) tylko kurcze linka cos wcielo, postaram sie poprawic:)
Iblis - 2007-08-20, 11:57

Cytat:
a dlaczemu tak mało ludzi zdjątka w galerii ma:P? hmm

a niektórych bawi to poczucie anonimowości, odrobinka tajemnicy... która zwykle zostaje rozwiana na różnego typu imprezach... :D

Natka - 2007-08-20, 12:05

a gdzie w ogole zamieszcza sie fotki?:P

[ Dodano: 2007-08-20, 13:14 ]
a juz znalazlam :)

drugsrek - 2007-08-20, 15:13

sluchajcie. Nie wiecie moze kiedy beda rozpatrywane odwołania...cholerka ..nie duzo mi brakuje do sukcesu, a tak bardzo chcialbym studiowac w Poznaniu :) . Wiem, że to może być daremne ale czy znacie kogos kto sie dostał z odwołania? slyszalem tez taka opinie że w ogole ich nie czytaja...tylko odsylaja negatywne odpowiedzi :( .
marta_prodigy - 2007-08-20, 15:17

najlepiej zadzwon do nich albo wybierz sie do wydzialowego biura rekrutacji tak mysle. ale czy w ogole jeszcze "odwolania" funckjonuja tak jak chcesz tego? teraz to sa one po to gdy komus zle mu policzono punkty, gdy zlamano regulamin itd a nie ze zabraklo Ci punktow. ale niech wypowiedza sie inni jeszcze, good luck :!:
Iblis - 2007-08-20, 16:28

Jak zwalniają się miejsca, bo ludzie zabierają papiery, bądź nie wyrażają chęci studiowania pomimo dostania się - wtedy biorą ludzi z odwołania. Zakładając że ktoś takie złożył. Więc zawsze warto złożyć... a nuż się uda...
eve_lines - 2007-08-20, 17:26

pociesze Cie moze troche, bo dwa lata temu dostała sie tutaj z odwołania laska z mojej szkoły;) brakło jej chyba 1 punktu, zycze powodzenia:)
paulina88 - 2007-08-20, 21:42

cześć
Mam na imię Paulina i właśnie w tym roku dostałam sie na medycynę.
mam kilka pyta do starszych kolegów i koleżanek , nie rozumiem o co chodzi z tym zdobywaniem punktow i co to sa szpilki na anatomii? :) :) :) :) :lol:

czama - 2007-08-20, 22:13

paulina88 napisał/a:
nie rozumiem o co chodzi z tym zdobywaniem punktow


Nie wiem, o co Ci chodzi, ale napiszę Ci szybko, gdzie można zdobywać punkty:
a) punkty z matury - ułatwiają dostanie sie tutaj
b) punkty za fakultety - musisz zebrać określoną ilość punktów z fakultetów (na I roku 3 punkty), aby zaliczyć rok; 1 punkt = 15h lekcyjnych fakultetu
c) punktu ECTS (czy jakoś tak) - umożliwiają zaliczanie przedmiotów między różnymi uczelniami, a nawet krajami - ma to znaczenie w Socratesie, ale o co dokładnie w tym chodzi, to może Ci powie ktoś z IFMSA; w każdym razie - każdy przedmiot ma określoną ilość punktów (podobnie jak fakultety powyżej)

paulina88 napisał/a:
co to sa szpilki na anatomii? :) :) :) :) :lol:


U nas tego nie ma, tzn. nie nazywa się to tak. Wiem, że na AM w Bydgoszczy w trupa wbite jest kilka szpilek z numerkami i trzeba powiedzieć [a dokładniej, to chyba zapisać na kartce], co to jest.
U nas stosuje się pokazywanie palcem lub pęsetą przy asystencie.

aniQue - 2007-08-20, 22:27

ohoh :) to się wątek rozbujał :P mimo że nie jestem "stąd" to się rozpiszę, bo lubię pisać :)

ja w przeciwieństwie do Was miałam momenty,że może medycyna "to jest to", ale ostatecznie postawiłam na farmację, za którą uporem idę od paru lat :P a czy moje "lekarskie" przebłyski były jednak dobre, to się okaże dopiero w praniu, kiedy to zacznę narzekać bądź cieszyć się :wink:

Doti napisał/a:
Praktycznie przez większość liceum myślałam właśnie o farmacji, pamiętam że wkurzało mnie to że tak wiele osób traktuje ten kierunek z lekceważeniem jakby po jego ukończeniu zostawało sie kimś w rodzaju ekspedientki w sklepie!

ja tępię na każdym kroku takie mniemanie na temat farmaceuty :) "wykwalifikowany sprzedawca" jak mi to w rodzince mówią :/ agrh na takie słowa :x

a mi zdawało się,że będę miała daleko :P 360km to chyba nie dramat przy niektórych :P a właśnie - jest może ktoś z okolic Gdańska :grin: ?

uFF, miałam to szczęście,że mimo pracy sezonowej mam już załatwione mieszkanie :) ale to tylko zasługa tego,że mój tata przesiedział parę ładnych godzin na necie w poszukiwaniu czegoś normalnego :P myślę, że będę miała wesoło, bo mam z okna widok na Eskulap, Aspirynkę i Medyka :D

Czama >>> respekt :D jest jakieś pytanie, na które nie odpowiadasz :P ? widzę, że jesteś na tym forum niczym Jan Niezbędny w kuchni :P

chomik napisał/a:
Nie chcę was martwić, ale z powodu tej tajwańskiej fali, która zalała Eskulap, to mialbym wiele wątpliwości co do tego, że wszyscy dostaną akademik.

pan w portierni w Eskulapie powiedział mi,że "Tajwańczycy (może mylę narodowość,ale chodziło o kraj azjatycki :D ) zajmują aż osiem pięter i już niedługo nie będzie w ogóle miejsca dla naszych". Trochę przygasił mój entuzjazm odnośnie akademika i dlatego podjęłam decyzję o poszukaniu czegoś na własną rękę, bo skoro maleje liczba miejsc, to może dla mnie nie starczyć :P

czama - 2007-08-20, 23:00

aniQue napisał/a:
Czama >>> respekt :D jest jakieś pytanie, na które nie odpowiadasz :P ? widzę, że jesteś na tym forum niczym Jan Niezbędny w kuchni :P


AniQue, staram się jak mogę - jak ja zacząłem studia też potrzebowałem takiej pomocy i informacji udzielała mi moja koleżanka, obecnie przewodnicząca Rady Uczelnianej Samorządu Studenckiego :)
Dlatego teraz z chęcią "rewanżuję się" i staram się pomóc takim samym jak ja wcześniej. Przynajmniej tyle, co jestem w stanie.

Poza tym nie tylko ja tutaj odpowiadam - mnie może lepiej widać, bo piszę długie posty i często zaglądam na forum.

aniQue napisał/a:
"Tajwańczycy (może mylę narodowość,ale chodziło o kraj azjatycki :D ) zajmują aż osiem pięter i już niedługo nie będzie w ogóle miejsca dla naszych".


Ja słyszałem o piętrach 1-6 i 3 segmentach na piętrze siódmym - ale może się coś pozmieniało? Jeśli mieliby 8 pięter, to nam by zostały tylko 9-13 - a nas i tak jest więcej, bo mieszkamy w pokojach dwuosobowych, a oni samodzielnie.

aniQue - 2007-08-20, 23:12

wyraźnie pamiętam "piętra 1-8",choć może ujął to z pojedynczymi segmentami, jak to mówisz. W każdym razie wspominał,że chodzi tu o kasę (gdzieś tu na forum czytałam, ile obcokrajowcy płacą). I to wcale niedawno,bo byłam w Poznaniu w zeszły poniedziałek.
Pan z portierni był dość sympatyczny i pokazał mi jeden z segmentów na 9.piętrze :) (w porównaniu do tego co jest w Gdańsku to istna burżujka!) no,ale nie mnie osądzać, czy facet jest spoko :P

[ Dodano: 2007-08-21, 00:14 ]
czama napisał/a:
Poza tym nie tylko ja tutaj odpowiadam - mnie może lepiej widać, bo piszę długie posty i często zaglądam na forum.

może i prawda,ale i tak dzięki :D (wszystkim starszakom 8) )

czama - 2007-08-20, 23:55

aniQue napisał/a:
Pan z portierni był dość sympatyczny i pokazał mi jeden z segmentów na 9.piętrze :)


Fakt, 9 wygląda ładnie, bo tam są nowe mebelki. Ale mebelki nowe są na piętrach 1-9 i od przyszłego roku na 13, tak więc... niewiele nam zostanie ich :)

aniQue napisał/a:
czy facet jest spoko :P


A panowie portierzy są spoko - z żadnym nie ma jakichkolwiek problemów i narzekanie na portierów w akademikach wydaje mi się nieuzasadnione. Ale to też zależy w jakich akademikach, no i jaki portier - z czasem przyzwyczają się do Was, pamiętają numery Waszych pokoi i sami wydają do nich klucze, gdy widzą właściciela :)

Iblis - 2007-08-21, 07:01

aniQue napisał/a:
jest jakieś pytanie, na które nie odpowiadasz :P ? widzę, że jesteś na tym forum niczym Jan Niezbędny w kuchni :P

Fajny jest, nie? I nawet jak trzeba kawe zrobi.. :)

Betty - 2007-08-21, 09:40

czama napisał/a:
Ale mebelki nowe są na piętrach 1-9 i od przyszłego roku na 13,

Na 12 tez podobno od tego roku maja byc nowe meble.
Co nie znaczy ze tym starym czegos brakuje. Podobno sa one nawet praktyczniejsze.

marta_prodigy - 2007-08-21, 10:35

na szczescie mnie ten problem nie dotyczy aczkolwiek nowe mebelki tez by mi sie przydały :P :P a w sumie to dlaczego ci azjaci akurat do polski przyjezdzaja? dla nich tu jest tanio i atrakcyjnie czy co?
aniQue - 2007-08-21, 11:29

no faktycznie :P płacić 250 Euro za taki akademik to istna okazja '^^ Ale mimo wszystko jest u nas raczej taniej niż np. w UK czy Francji.
chyba pozostał im jakiś sentyment z czasów komunistycznych, kiedy to masowo zaczęto u nas kształcić Azjatów (wyczytałam gdzieś,że część wykształconych Wietnamczyków studiowała w Polsce.Ponoć Polacy wzbudzają tam ogromną sympatię. uuu..czyżby ktoś w końcu nad lubił ^^?)

Iblis napisał/a:
Fajny jest, nie? I nawet jak trzeba kawe zrobi.. :)

spoko :D łeee...to się nie załapię,bo nie cierpię pić kawy :P
na moim licealnym forum też mieliśmy takiego niestrudzonego "doradzacza","odpowiadacza" i informator w jednym :D - Jasió_śmietana. Zawsze jest ktoś, kto się angażuje na maxa i to jest sii :)

jula - 2007-08-21, 12:20

paulina88 napisał/a:
i co to sa szpilki na anatomii? :) :) :) :) :lol:


szpilki u nas są tylko dla anglojezycznych bo my Polacy jak to stwierdzili asystenci jesteśmy nauczeni do kombinowania i przepinamy szpilki - dlatego raczej tego nie bedzie przez kilka najblizszych lat

co do wczesniejszych postów to
facetów na UM jest mało - ale to już było pisane na forum- mimo tego jest już całkiem sporo parek na uczelni na kierunku i w grupach - u mnie sa np 3 w grupie - czyli sporo - to jest chyba spowodowane tym że dużo czsu spedzamy razem na zajeciach i czasem poza zajęciami i się nawiązują bliższe kontakty

co do imprezy integracyjnej to Studentix szykuje dla poznańskich pierwszaków jakąś imprezę integrayjną na począku października ale będę jeszcze o niej pisac w późniejszym czasie

a jeżeli chcecie zamieszczać swoje fotki i poznawac sie w innym trochę wymiarze to zapraszam na wspomnianego już studentixa

kate87 - 2007-08-21, 13:59

Witam serdecznie pierwszoroczniaków na naszej uczelni :)

Uczcie sie pilnie, bawcie sie dobrze i poznawajcie jak najwięcej ludzi :-D


Obserwuję wasz temat i bedę go dalej śledziła 8) A tymczasem - idę zrobić sobie herbatkę, bo za kawą też nie przepadam jak aniQue :-D ;)

Betty - 2007-08-21, 14:32

marta_prodigy napisał/a:
a w sumie to dlaczego ci azjaci akurat do polski przyjezdzaja?

Nie wiem jak jest z Azjatami ale jesli chodzi o Amerykanow to podobno im panstwo finansuje nauke w 40 % a nawet 60%. Jedynym warunkiem jest to ze nie beda miec zadnych poprawek beda wszystko zdawac w pierwszym terminie.
Slyszalam tez ze studia w Polsce sa porownywalane cenowo z platnymi studiami w ich kraju ale nasza Uczelnia ma wieksza renome etc. Jesli doliczyc bilety to wychodzi drozej bo podroz do U.S.A. to wydatek rzedu 3 tys. PLN dlatego niektorzy wracaja tylko na wakacje albo nawet rzadziej.
aniQue napisał/a:
wyczytałam gdzieś,że część wykształconych Wietnamczyków studiowała w Polsce

W Wietnamie nie maja dobrych szkol a poza tym tam albo sa ludzie bardzo biedni albo wrecz przeciwnie.
jula napisał/a:
płacić 250 Euro za taki akademik to istna okazja

Dla nich to nie jest duzo bo u nich 1 Euro to tak jak u nas zlotowka.
aniQue napisał/a:
spoko :D łeee...to się nie załapię,bo nie cierpię pić kawy :P

Ja tez jej nie lubie ale raz na rok wypije kiedy moj organizm odmawia posluszenistwa z takich czy innych powodow.
A tak na marginesie to co prawda do domu nie mam daleko choc od pewnego czasu jestem w nim rzadko bo przyjezdzac mi sie nie chce albo nie mam na to czasu ale jakos nie wyobrazam sobie zebym mogla studiowac tak daleko od domu jak oni i za to ich podziwiam.

Natka - 2007-08-21, 16:51

a ja bardzo lubię kawę:P mialam okres w zyciu ze nic mi sie nei chcialo itp i tylko kawa mnie podtrzymywala :P niektore sa naprawde dobre np kawa o smaku orzechowym :D
aniQue - 2007-08-21, 17:18

jak już ładować w siebie kofeinkę, to wolę wersję "red bull" albo "tiger" :P a herbatka - dobra rzecz, kate87 :D :D
Monika - 2007-08-21, 17:25

aniQue napisał/a:
herbatka - dobra rzecz

zgadzam się w 100% :grin:
aniQue napisał/a:
ładować w siebie kofeinkę, to wolę wersję "red bull" albo "tiger"

są jeszcze herbatki wysokokofeinowe 8)

aniQue - 2007-08-21, 17:30

ooo, dobrze wiedzieć :D teraz to już będę wiedziała, czym wzmacniać się po ciężkich marataonach ^^ bo ja mam z herbatą rano, jak inni z kawą - bez tego ani rusz :]
Natka - 2007-08-21, 17:53

takei pytanie troche off topic ale nei chce zakladac nowego tematu bo sie powtarza :P nie szuka ktoś czasem wspollokatora?? :)
eve_lines - 2007-08-21, 19:25

taak szukam własnie miałam zapodac taki temat:) w czwartek am oglądac fajne mieszkanie blisko Eskulapa widziałam zdjecia i w porownaniu z wczesniejszymi miszkaniami jakie widziałam to cud miód;) tylko moje zarąbiste "kolezaneczki"z ktorymi miałam to mieszkanie wynajac ( mieszkanie jest 3-4 osobowe) oznajmiły mi dzisiaj ze znalazły juz cos we dwie;/

[ Dodano: 2007-08-21, 20:27 ]
koleżaneczki z mojego miasta i z mojej klasy w LO:/

[ Dodano: 2007-08-21, 20:33 ]
aha albo na dniach bede wiedziec czy znajoma załatwi mi ogrmny pokój dla dwoch osob:)

Iblis - 2007-08-21, 21:49

jula napisał/a:
idę zrobić sobie herbatkę, bo za kawą też nie przepadam jak aniQue

no dobra, dobra - czama zrobi kawę, herbatę, wszystko o co poprosićie byle wam dogodzić... :P
eve_lines napisał/a:
tylko moje zarąbiste "kolezaneczki"z ktorymi miałam to mieszkanie wynajac ( mieszkanie jest 3-4 osobowe) oznajmiły mi dzisiaj ze znalazły juz cos we dwie;/

miałem to napisać wcześniej ale się wstrzymałem. Nigdy, (powtórze to wielkimi literami), ale to NIGDY szukając mieszkania/pokoju nie oglądajcie się na koleżanki/kolegów i nie czekajcie na nich bo potem brutalna prawda o "zarąbistych" koleżankach twardo sprowadzi was na ziemie. Life is brutal, sometimes kopas w dupas, and full of zasadzkas!!

marta_prodigy - 2007-08-21, 22:08

umiesz liczyc, licz na siebie. taka prawda :573:
eve_lines - 2007-08-21, 22:22

też powtrzam to powiedzonko, ale nie moja wina że chciałam dla nich dobrze i ich pierwsza nie zostawiłam:/ niestety jak ktoś jest fer to najgorzej na tym wychodzi:/
aniQue - 2007-08-22, 07:10

marta_prodigy napisał/a:
umiesz liczyc, licz na siebie. taka prawda

dokładnie! Im bardziej się człowiek stara dla innych, tym bardziej oni mogą mieć Ciebie gdzieś :/ ja tak miałam przy poszukiwaniu pracy sezonowej w tym roku :x

kate87 - 2007-08-22, 07:32

Iblis napisał/a:
kate87 napisał/a:
idę zrobić sobie herbatkę, bo za kawą też nie przepadam jak aniQue

no dobra, dobra - czama zrobi kawę, herbatę, wszystko o co poprosićie byle wam dogodzić... :P


Extra :-D Trzeba to sprawdzić, mogę przynieść ciacho :-D :P

aniQue napisał/a:
marta_prodigy napisał/a:

umiesz liczyc, licz na siebie. taka prawda

ja tak miałam przy poszukiwaniu pracy sezonowej w tym roku

ja podobnie... 3 dni przed rozpoczęciem pracy, qmpela powiedziała mi, że jednak jej szef nie będzie przyjmował ludzi na zastepstwo do pracy tymczasowej poprzez znajomości... tylko, że mogła mi to powiedzieć wcześniej, byłam na tą pracę gotowa od 2 tyg...
Ale z drugiej strony nie żałuję, bo znalazłam ciekawszą :-D


BTW pierwszoroczniaki - czy już myślicie jaką specjalizację chcielibyście wybrać w późniejszym czasie na tych studiach? ;)

Natka - 2007-08-22, 12:06

hej eve-lines a w tym mieszkaniu sa pokoje jednoosobowe? :) wiem ze to moze bedzie wybrzydzanie wymyslanie ale kurcze ja sie za bardzo przyzwyczailam do jednosoobowego ;/ odkad w domu pozbylam sie brata z pokoju :P polubilam samotne zajmowanie pokoju... jesli mialabys cos i szukasz lokatorki to ja jestem chetna :P a o do tego ze ktos sie rozmyslil..hmm kolezanka sie rozmyslila i powiedziala mi o tym dopiero jak sama do niej zadzownilam z pytaniem czy cos znalazla... to znalazla pokoj jednoosobowy... a szukalymsy mieszkania... heh umiesz liczyc licz na siebie -> czysta prawda :?

[ Dodano: 2007-08-22, 13:06 ]
a co do specjalizacji hmmm jeszcze nei wiem ale podoba mi sie dermatologia :P

aniQue - 2007-08-22, 13:39

kate87 napisał/a:
Extra :-D Trzeba to sprawdzić, mogę przynieść ciacho :-D :P

tylko trzymać za słowo :P hm...aż mi się nasunęła myśl, by założyć wątek kulinarny :D kate87,narobiłaś mi smaku z tym ciachem :P no to mam zadanie bojowe na dziś wieczór ;D

a właściwie to jak to jest z tymi specjalizacjami u Was?kiedy decydujecie się konkretnie,znaczy sie po którym roku :P

agmi - 2007-08-22, 14:43

Ja mysle, że czasem można liczyc na innych ludzi. Ale takowych jest na swiecie bardzo mało. Górują egoiści...
eve_lines - 2007-08-22, 17:06

hej natko:) sama nie wiem bo to zalezy czy do jutra do 18 znajdzie sie moze jeszcze ktos (najchetniej z lekarskiego z pierszego ,drugiego roku) chętny na wspolne mieszkanie, jesli nie to dopiero sie okaze co mi znajoma załatwi ale najpredzej chyba jeden duzy pokoj na dwie osoby, ale narazie nic dokładnie sama nie wiem:( bo nagle ktos pkrzyzował mi plany..

Aco do liczenia na innych to ja wierze że sa dobrzy ludzie:) na ktorych mozna liczyc choc pewnie jest ich mniej:( znam na pewno jedna na ktora moge liczyc:) ale niestety musiałam sie z nia rozstac bo poszła na lekrski do łodzi a tu sie nie dostała:(:(:(

[ Dodano: 2007-08-22, 18:07 ]
doti chyba tez czegoś szuka???

agmi - 2007-08-22, 17:13

Też czegoś szukam:D Tylko, że te moje poszukiwania są dosc kiepskie na odległość. Gdyby ktos miał jakies wolne miejsce w czyms wmiare fajnym to byłabym wdzieczna.
Iblis - 2007-08-22, 17:52

kate87 napisał/a:
Extra :-D Trzeba to sprawdzić, mogę przynieść ciacho :-D :P

Kate, jak mnie tam nie bedzie to normalnie zazdosny bede... Ja chętnie przyniose coś coś do tej samej "herbatki"... ;P żeby nam ciacho lepiej wchodziło 8)

eve_lines - 2007-08-22, 18:23

hej agmi:) a odpowiadałoby Ci np mieszkanie w duzym pokoju we dwojke? czy tez musisz miec sama pokoj??
agmi - 2007-08-22, 18:35

eve_lines napisał/a:
hej agmi:) a odpowiadałoby Ci np mieszkanie w duzym pokoju we dwojke? czy tez musisz miec sama pokoj??


Przez 3 lata mieszkałam w internacie, wiec jestem przyzwyczajona do mieszkania z kims. Zresztą to nawet całkiem fajna sprawa.
Powiedz prosze co to za pokoj, gdzie i najwazniejsze jakie sa koszty?

zozi - 2007-08-22, 19:31

Ja na szczęście trafiłam na super koleżankę:) i wynajmujemy mieszkanie razem fakt ze mamy problem bo jest nas tylko dwie. ale wiem ze mogę być jej pewna:) Ze nawet jak dostanie akademik a ja nie to wtedy z niego zrezygnuje żeby mnie nie zostawiać na lodzie:) Wiec na szczęście as na świecie osoby na których można polegać:)
aniQue - 2007-08-22, 20:37

ja będę mieszkała z kumpelą z klasy, która się dostała tu na lekarski :) długo ją musiałam namawiać na stancję, bo chciała akademik, ale skoro jesteśmy tak blisko Eskulapa, to prawie to samo :D
czama - 2007-08-22, 22:07

aniQue napisał/a:
to prawie to samo :D


Prawie robi wielką różnicę - nie będziecie miały szerokopasmowego Internetu i telefonu w pokoju :)

tomash_k - 2007-08-22, 22:08

Ojojoj widzę że wielu z was ma już kogoś z kim będzie współżyć :D w sensie - żyć razem hehe w pokoju. Ciekawe na kogo się nadzieję jak przyznają mi pokój w akademiku...
A tak na marginesie - czy można w akademiku trzymać małe, niegroźne zwierzęta typu straszyk, patyczak, żaba, pająk, itp ? Nie żadne pluszaki co świntuszą gdzie popadnie ale takie małe robactwa zamknięte w terrarium? (Mój przyszły współlokatorze - jeśli to czytasz, wiesz czego się spodziewać mozesz ;) )

kate87 - 2007-08-22, 22:15

aniQue napisał/a:
kate87 napisał/a:

Extra :-D Trzeba to sprawdzić, mogę przynieść ciacho :-D :P


tylko trzymać za słowo :P hm...aż mi się nasunęła myśl, by założyć wątek kulinarny :D kate87,narobiłaś mi smaku z tym ciachem :P

Hrhr ^^ :-D
Ja tez musiałabym coś upiec, bo mi Iblis tego nie wybaczy :-D ;)

Iblis napisał/a:
Kate, jak mnie tam nie bedzie to normalnie zazdosny bede... Ja chętnie przyniose coś coś do tej samej "herbatki"... ;P żeby nam ciacho lepiej wchodziło 8)

No to trzeba mnie uprzedzić na kiedy mam je zrobić :-D
A z tymi dodatkami do samej herbatki pomyślimy później ;)

marta_prodigy - 2007-08-22, 22:18

tomash_k napisał/a:
A tak na marginesie - czy można w akademiku trzymać małe, niegroźne zwierzęta typu straszyk, patyczak, żaba, pająk, itp

a moze jeszcze gumowa lale? :twisted:

aniQue - 2007-08-22, 23:11

czama napisał/a:
nie będziecie miały szerokopasmowego Internetu i telefonu w pokoju

już ja się o to postaram 8) a fonów to mi starczy :P gdy się ma dwa kom,to okablowanego już nie trzeba :P

tomash_k napisał/a:
takie małe robactwa zamknięte w terrarium

siostro, skalpel proszę :twisted: (niach,niach,niach :D )

czama - 2007-08-22, 23:57

tomash_k napisał/a:
czy można w akademiku trzymać małe, niegroźne zwierzęta typu straszyk, patyczak, żaba, pająk, itp ?


Sądzę, że tak, o ile współlokator się zgodzi.
Jedna Tajwanka ma królika na 6 piętrze, a znajoma w Wawrzynku dostała na urodziny karalucha, który potem zresztą uciekł.

Pamiętaj, że sam odpowiadasz za stan swojego pokoju i jeśli np. zwierzę będzie srać po kątach, będziesz musiał przy wyprowadzaniu się zmyć/zamalować to.

Wydawało mi się, że RUSS kiedyś o tym pisał i tak właśnie odpowiadał, ale nie mogę tego znaleźć. Chcesz mieć pewność - dzwoń do któregoś z akademików.

marta_prodigy napisał/a:
a moze jeszcze gumowa lale? :twisted:


Myślę, że nie byłoby z tym problemu, ale z racji sporego zdziewczęcenia terenu mogą one okazać się zupełnie zbędne ;-P Na moim piętrze spośród 16 segmentów 2 na pewno były męskie, z czego w moim korytarzu był tylko 1 / 8 męskich - a nie wiem, jak dokładnie w drugim korytarzu. W kuchni w każdym razie łatwiej było spotkać dziewczynę niż chłopaka :)

[ Dodano: 2007-08-23, 00:58 ]
aniQue napisał/a:
gdy się ma dwa kom,to okablowanego już nie trzeba :P


Czasem trzeba - gdy musisz coś załatwić na Uczelni. Możesz dzwonić za darmo do większości budynków Uczelni no i oczywiście w ramach samego akademika. Mi się to np. przydaje - nie muszę chodzić bezcelowo do dziekanatu.

eve_lines - 2007-08-23, 00:05

czy jest ktos chetny, zeby ze mna zamieszkac???:P
Iblis - 2007-08-23, 01:00

czama napisał/a:
W kuchni w każdym razie łatwiej było spotkać dziewczynę niż chłopaka

I właśnie dlatego za każdym razem jak okazyjnie/gościnnie snuję się korytarzami Eskulapa i widze wszędzie kobiecie wdzięki zadaje sobie pytanie... Cholera, dlaczego ja tu nie mieszkam jeszcze...? Ale mi zaraz szybko przechodzi... Mimo wszystko - wole swój jednosobowy pokój w mieszkaniu studenckim za rozsądną cenę... ;)

kameshin - 2007-08-23, 08:52

hehe a z tymi mieszkaniami to jakas masakra jest :P , teraz bylem 2 dni z rzedu w Poznaniu w poszukiwaniach i powiem ze jest nieciekawie. Dobre oferty znikaja bardzo, ale to bardzo szybko (w przeciagu jednego, dwoch dni) i jest ich niewiele. Co do akademika, bylem wczoraj w medyku i aspirynce, rozmawialem sobie z administracja i w tych 2 akademikach na ten rok jest odpwiednio medyk-6 miejsc dla Polakow, a w aspi 16...


link do zdjecia odnowiony

aniQue - 2007-08-23, 09:10

kameshin napisał/a:
Dobre oferty znikaja bardzo, ale to bardzo szybko (w przeciagu jednego, dwoch dni) i jest ich niewiele

bo ludzie już wcześniej zaczęli sobie zaklepywać dobre lokum albo musieli trochę powysiadywać przed netem i podzwonić trochę.Ja nie mam co narzekać,bo nie dość,że udało mi się za pierwszą wizytą,to jeszcze w bardzo dobrej lokalizacji :) ale nie powiem,że było łatwo - co lepsze,to momentalnie ginęło :/ w dodatku nie ma co liczyć,że właściciel zgodzi się na wynajem przez telefon...
w każdym bądź razie życzę wytrwałości i szczęścia w poszukiwaniu czegoś dobrego, kameshin ;)

[ Dodano: 2007-08-23, 10:12 ]
czama napisał/a:
Możesz dzwonić za darmo do większości budynków Uczelni no i oczywiście w ramach samego akademika

dobrze wiedzieć 8) po prostu od czasu do czasu kogoś pomęczę jak będę miała coś bardzo pilnego,a nie będzie mi się chciało iść :)

Betty - 2007-08-23, 10:04

tomash_k napisał/a:
(Mój przyszły współlokatorze - jeśli to czytasz, wiesz czego się spodziewać mozesz ;) )

Wspolczuje osobie ktora bedzie z Wami mieszkala. Nie usnelabym w pokoju w ktorym bylby pajak nawet w terrarium.
czama napisał/a:
Możesz dzwonić za darmo do większości budynków Uczelni no i oczywiście w ramach samego akademika.

Nie wiedzialam o tym i zawsze albo szlam na Fredry do DSS albo dzwonilam ze swojego tel.

Natka - 2007-08-23, 10:28

eve_lines a wiesz juz cos? pokoj dwuosobowy czy jak??:)
eve_lines - 2007-08-23, 10:55

hej natko mogłabys podac na siebie jakies namiary gadu albo numer telefonu, zostaw mi prywana wiadomość

[ Dodano: 2007-08-23, 12:03 ]
agmi , czekam az sie odezwiesz do mnie

[ Dodano: 2007-08-23, 12:12 ]
bo jest mozliwosc zebysmy mieszkały w 3, natka chce byc sama w pokoju wiec byłaby, a ja z agmi razem:) tylko kurcze zaraz nam to mieszkanie ktos przatnie sprzed nosa a jest swietne i niedrogie.

Natka - 2007-08-23, 11:55

hej hej dalam na priv swoje gg :) to byloby fajne rozwiazanie mieszkac we trzy :D
eve_lines - 2007-08-23, 11:56

nie czaje podaj swoje gg

[ Dodano: 2007-08-23, 12:59 ]
a juz czaje:P zle przeczytałam;p

kameshin - 2007-08-23, 12:46

Hej a mam takie pytanie, dzwonilem dzisiaj do akademika, zeby sobie jedna noc przed egzaminem przenocowac (i moze kilka po :P ) ale uslyszalem cene 70zl na pokoj, mozliwe?? kilka stron temu czama pisal ze 10 ;)
eve_lines - 2007-08-23, 13:25

AGMI ODEZWIJ SIE JAK NAJSZYBCIEJ!!!
czama - 2007-08-23, 15:26

aniQue napisał/a:
w dodatku nie ma co liczyć,że właściciel zgodzi się na wynajem przez telefon...


Wiesz, takich co sobie dzwonią to może być dużo. Jak mu wpłacisz pieniążki (np. za miesiące wakacyjne), to powinien się zgodzić - wszak wczasy też tak się rezerwuje i nie ma z tym problemów.
Poza tym warto samemu obejrzeć mieszkanie, bo z moich doświadczeń z niedawnym kupowaniem samochodu wiem, że ogłoszeniem to się czasem podetrzeć można - człowiek pisze, że elektryczne szyby, elektryczne lusterka, tapicerka w stanie idealnym... przyjeżdżasz i widzisz korbki, lusterka nie poruszają się we wszystkich kierunkach, siedzenie jest rozwalone i wychodzi z niego jakaś pianka i w ogóle wszystko się tam rusza.
Tak więc pierwsze co robicie, to sprawdzajcie zgodność ogłoszenia z realnym "towarem", czyli np. z mieszkaniem. Bo się może okazać, że centralne ogrzewanie to miało być do innego mieszkania i "kolega się pomylił przy wpisywaniu" - wrr.... :)

Betty napisał/a:
Nie wiedzialam o tym i zawsze albo szlam na Fredry do DSS albo dzwonilam ze swojego tel.


To teraz wiesz :) Polecam serwer administracyjny:
http://administracja.am.poznan.pl/

Jest tu napisane m.in. jak przenosić połączenia wewnątrz centralki - może być czasami przydatne, jak zadzwoni do Ciebie koleżanka i poprosi Cię np. o jakiś numer na Fredry - po prostu ją tam przełączysz :)

kameshin napisał/a:
zeby sobie jedna noc przed egzaminem przenocowac (i moze kilka po :P ) ale uslyszalem cene 70zl


70 zł jest dla obcych. 10 zł dla studentów. Być może Wy jako I rok jesteście jeszcze traktowani jako obcy. Pytanie moje brzmi - czy zaznaczyłeś, że jesteś studentem?
Rozmawiałem o tym kiedyś z z-cą dyrektora Eskulapa i tak właśnie usłyszałem. Jedno co przypuszczam, to albo to, że nie powiedziałeś, że jesteś student, albo dla I roku jeszcze nie przysługują te ceny:

aniQue - 2007-08-23, 16:52

wiem,wiem,dlatego byłam moje lokum obejrzeć - w ciemno kota w worku nigdy nie kupuję :) zbyt rozważne ze mnie stworzenie :P poza tym masz rację, jeżeli chodzi o weryfikację realiów z pięknie napisanym ogłoszeniem. zadaniem reklamy jest upiększenie towaru, więc prędzej czy później trzeba zderzyć się z rzeczywistością :P
czama - 2007-08-23, 17:50

Nie, dla mnie napisanie, że coś jest, podczas gdy tego nie ma, to zwykłe oszustwo.
Reklama to jak powiem, że: "forum Pulsu UM jest najfajniejszym forum na Uczelni".
Oszustwo to jak powiem: "Każdy zarejestrowany użytkownik ma doliczane 0,5 do średniej ocen!".

aniQue - 2007-08-23, 18:06

dla mnie reklama właśnie tak działa - oszustwem. Bo uwierzysz,że mieszkanie w starym budownictwie jest o wysokim standardzie albo że Vizir dopiera wszystkie plamy :]? niektóre wady lub brak zalet przykoloryzują,żeby tylko przyciągnąć zainteresowanie 8)
kameshin - 2007-08-23, 18:52

Dzwonilem, powiedzialem ze jestem studentem UM (nie mowilem ze pierwszego roku) po czym pan stwierdzil ze to juz nie ma znaczenia, bo teraz wynajmem zajmuje sie jakas firma, a nie uczelnia i znizek nie ma. Hmm a gdzie jeszcze bym mogl sie dowiedziec cokolwiek wiecej na ten temat?
czama - 2007-08-23, 19:34

No to nie wiem. Rozmawiałem z nią gdzieś w kwietniu i tak mi mówiła.
W nowym roku pogadam z nią chętnie jeszcze raz.

A do kogo konkretnie dzwoniłeś? Bo jak do pana, to albo rozmawiałeś z kierownikiem albo dzwoniłeś gdzieś indziej.
I nie bardzo rozumiem, jak prywatna firma może zajmować się wynajmem akademików - chętnie zajmę się tą sprawą, ale dopiero w październiku.

A miejsca, gdzie możesz się dowiedzieć cokolwiek o akademikach to:
- Dział Spraw Studenckich
- Administracje poszczególnych akademików
Wszystkie namiary znajdziesz na stronie UMP w dziale "Spis osób i jednostek"

kameshin - 2007-08-23, 19:45

Dzwonilem do tej pani, do ktorej podales numer,po pytaniu o wynajecie przekierowala mnie pod administracje i tam mi tak powiedziano... Aaa 70 zl za 2 osoby tj za dwu osobowy pokoj:)
czama - 2007-08-23, 20:13

To jak w Eskulapie rozmawiałeś z panem, to pewnie z samym kierownikiem. Skoro tak Ci powiedział, to widać tak jest. Przepraszam za wprowadzenie w błąd.
Pogadam jeszcze z nimi w nowym roku, bo sam jestem ciekawy, jak to wygląda.

kameshin - 2007-08-23, 21:32

spoko, zaden problem :)
A tymczasem musze sie pozegnac na jakis czas, jade na CLMS do Krakowa, do zobaczenia na tescie ;)

agmi - 2007-08-24, 08:36

eve_lines,

Dopiero teraz odczytałam wiadomość i zostawiłam odpowiedz na Twoim gg.

jula - 2007-08-24, 20:49

jeżeli nie możecie znaleźć nic przez gazety albo neta to rozwiązaniem może być biuro kwater mówicie co chcecie za jaką kasę w jakiej lokalizacji a oni dają wam namiary tylko że się płaci za to i tu bywa różnie tutaj link do chyba jednego z tańszych biur kwater - są całkiem uczciwi i mają sporo ofert
chomik - 2007-08-24, 21:34

czama napisał/a:
70 zł jest dla obcych. 10 zł dla studentów. Być może Wy jako I rok jesteście jeszcze traktowani jako obcy. Pytanie moje brzmi - czy zaznaczyłeś, że jesteś studentem?
Rozmawiałem o tym kiedyś z z-cą dyrektora Eskulapa i tak właśnie usłyszałem. Jedno co przypuszczam, to albo to, że nie powiedziałeś, że jesteś student, albo dla I roku jeszcze nie przysługują te ceny:

Czamuś, oni jeszcze nie są studentami I roku, ani wogóle żadnymi studentami o ile przed rekrutacją nimi nie byli. Nie złożyli ślubowania, ani nie odebrali legitymacji, a rok akademicki rozpoczyna się w październiku i to dopiero od tego czasu będą się mogli tytułować student(ka) UMP

Polcia - 2007-08-26, 15:43

Czyli jakbym chciała przekimać jedną noc w akademiku, to muszę płacić 70 zł?
Ale idiotyzm... :570:

amelka - 2007-08-26, 15:49

Dziwne.. Ja rok temu w październiku byłam w Warszawie na Dniu Kotana i nocowaliśmy w akademiku, 30 zł. od osoby (pokoj 2os.) i 35 zł w jedynce. I nie byliśmy studentami tylko jakimiś licealistami z takiej Ci Wielkopolski. W tym roku nocowałam w tym samym akademiku w lipcu :)

Moze coś źle zrozumieliście przez telefon?

Polcia - 2007-08-26, 19:12

SZUKAM WSPÓŁLOKATORKI DO POKOJU 2-OSOBOWEGO!!!

Dzisiaj znalazłam bardzo obiecująco brzmiącą ofertę wynajmu pokoju 2-os. (20m2), na SOŁACZU, więc jest cicho i spokojnie, ale dojazd przyzwoity(5-7 min do PST).
Koszt: 350 zł/osobę;
Mieszkanie ma 50m2, jest pralka, krzesło, szafa, biurko, telewizor, telewizja kablowa, mikrofalówka, stałe łącze do internetu, lodówka, telefon, łóżko(a)

W drugim, mniejszym pokoju mieszka chłopak, student III roku politechniki (rozmawiałam z nim przez telefon, wydaje się być w OK); właścicielka mieszkania (matka tego chłopaka) też wydaje się być w porządku (ale - co ważne - mieszka gdzie indziej :wink: )

W środę po południu jadę obejrzeć to mieszkanko, więc najlepiej kontaktować się ze mną do wtorku na GG, ew. na priv.

czama - 2007-08-27, 00:22

Mieszkanie międzypłciowe - wow - zazdroszczę Wam ;-)
Musicie przeanalizować, czy Wam to nie będzie przeszkadzać.
No i politechnika to zawsze politechnika, co nie zmienia faktu, że chłopak na pewno jest spoko :)

Życzę powodzenia :)

[ Dodano: 2007-08-27, 01:24 ]
Kurczę, chciałem podzielić temat, ale coś się wywala - tak samo było przy największym temacie tego forum, czyli "POMOCE NAUKOWE" na farmacji. Tak więc na przyszłość - pisz ogłoszenie tam, gdzie jego miejsce - będzie większy porządek, a poza tym znajdziesz łatwiej kogoś, kto będzie tym zainteresowany.

aniQue - 2007-08-27, 10:21

ten temat i tak pokaźnie się rozwinął i wylazło tu tak wiele wątków,że nie dziwię się,że nie da się go podzielić ^^

[ Dodano: 2007-08-27, 11:22 ]
czama napisał/a:
Mieszkanie międzypłciowe - wow - zazdroszczę Wam ;-)

swoją drogą nie uważam tego za coś strasznego :) to musi być wręcz zabawne :D (samce w naturalnym środowisku :P )

Jachu - 2007-08-27, 11:19

Chciałem sie przywitać. :D widzę, ze ten temat jest bardzo uniwersalny, więc może przy okazji jeszcze jedno pytanko. Jak wygląda ten test z języka? Sama gramatyka? Tak jak matura, jak FCE? Proszę o odpowiedź najlepiej przed środą....
Iblis - 2007-08-27, 19:36

Polcia napisał/a:
W drugim, mniejszym pokoju mieszka chłopak, student III roku politechniki (rozmawiałam z nim przez telefon, wydaje się być w OK); właścicielka mieszkania (matka tego chłopaka) też wydaje się być w porządku (ale - co ważne - mieszka gdzie indziej

UWAŻAJ! Wcale może nie być tak różowo. Wiem z doświadczenia. Jeżeli chłopak jest synem właścicielki to jest duże prawdopodobieństwo (ale też niekoniecznie) że będzie się czuł panem i władcą mieszkania. Przygotuj się na jego "szefowanie" tam, bo "co to nie on" itd. Tacy często uważają się za kierowników i lubią się panoszyć.

Teraz jak szukam pokoju w mieszkaniu studenckim to zawsze najpierw pytam się o dwie rzeczy:
1. Czy mieszka tu (bądź w sąsiedztwie) właścicielka mieszkania?
2. Czy mieszka tu ktoś spokrewniony z właścicielką.

Jakakolwiek odpowiedź twierdząca na powyższe pytania od razu powodują moją błyskawiczną ewakuacje z budynku.

Ale u Ciebie oczywiście może się zdarzyć że będzie wszystko ok. Ale mówie teraz... żeby nie było :P

aniQue - 2007-08-28, 09:26

Iblis napisał/a:
Teraz jak szukam pokoju w mieszkaniu studenckim to zawsze najpierw pytam się o dwie rzeczy:
1. Czy mieszka tu (bądź w sąsiedztwie) właścicielka mieszkania?
2. Czy mieszka tu ktoś spokrewniony z właścicielką.

ja jestem na pierwszym roku i od razu obrałam taką taktykę,bo nasłuchałam się o babciach grzebiących w rzeczach lokatorów i tam takie inne ;)

kameshin - 2007-08-28, 09:56

Polcia napisał/a:
Czyli jakbym chciała przekimać jedną noc w akademiku, to muszę płacić 70 zł?

35zl za osobe w pokoju dwuosobowym czyli za pokoj 70zl.


Co do poszukiwania mieszkan to spotkalem sie juz z takim gburem, ktiry na moje pytanie, kto mieszka w lokalu, stwierdzil, ze to nie moja sprawa i nie powinienem sie tym interesowac, no coz... (uslyszal juz tylko odkladanie sluchawki)

jula - 2007-08-28, 15:52

Iblis napisał/a:
Teraz jak szukam pokoju w mieszkaniu studenckim to zawsze najpierw pytam się o dwie rzeczy:
1. Czy mieszka tu (bądź w sąsiedztwie) właścicielka mieszkania?
2. Czy mieszka tu ktoś spokrewniony z właścicielką.

Jakakolwiek odpowiedź twierdząca na powyższe pytania od razu powodują moją błyskawiczną ewakuacje z budynku.

Zgadza się moja kol z gr miała podobną sytuację ale pisała chyba o tym na forum nie radzę po jej opowieściach nie podjęłabym sie czegoś takiego
no pisała w temacie "mieszkaniowi oszuści" w hyde parku

Paśka - 2007-08-30, 14:36

i jak tam wrażenia po teście językowym? :)
szemieniov - 2007-08-30, 14:50

Jako tako. Ale bezstresowo. Podszedłem do tego całkowicie z marszu... choć nocowałem w akademiku i moi współlokatorzy i sąsiad mieli repetytoria, albo zeszyty :|
aniQue - 2007-08-30, 18:34

szemieniov napisał/a:
choć nocowałem w akademiku i moi współlokatorzy i sąsiad mieli repetytoria, albo zeszyty :|

o żizas :P już sie zaczyna kujoństwo ^^? masakraaa :P

szemieniov - 2007-08-30, 18:43

Zdecydowanie masakra ;]. Ale to były tylko 3 osoby na niby 200, wiec statystycznie mam nadzieje, że nie jest tak źle :P
Szczerze to mi trochę głupio było kiedy ja rozmyślałem co można by zjeść na kolacje a oni powtarzali stronę bierną :D

aniQue - 2007-08-30, 19:05

szemieniov napisał/a:
Szczerze to mi trochę głupio było kiedy ja rozmyślałem co można by zjeść na kolacje a oni powtarzali stronę bierną :D

jakie głupio :P ? wybacz,ale nie stroną bierną żyje Twój żołądek,czyż nie :twisted: ? hm..a może o 3 za dużo :P ?

szemieniov - 2007-08-30, 19:07

Tak, masz rację. Mój nie, ale ich chyba tak. Głupio zamieniłbym na "nieswojo" :) .
Całe szczęście skończyło sie na twarożku wiejskim i bułce z pobliskiej żabki ;)

Polcia - 2007-08-30, 23:12

Kurczę, jakbym wiedziała, że można jednak spać w akademiku za 35 zł, to bym przenocowała.. nie mogłam się do SQ dodzwonić. Chyba z 5 razy próbowałam - nikt nie odbierał :P

Szkoda, ominęła mnie okazja do poznania kolejnej grupy osób z roku. Ale szybko nadrabiam braki, więc nie mam zamiaru się zamartwiać. ;)

Kto z I roku składał wniosek o akademik, przyznać się. Wypadałoby się poznać odrobinę. :)

[ Dodano: 2007-08-31, 00:15 ]
a test z języka w moim wykonaniu (po ponad 3-miesięcznej przerwie), to była WIELKA IMPROWIZACJA :D

Szczególnie słowotwórstwo :D :D :D

Ja w ogóle gramatyki nie lubię :P Zmieńmy temat :D

kameshin - 2007-08-30, 23:18

szemieniov napisał/a:
Jako tako. Ale bezstresowo. Podszedłem do tego całkowicie z marszu... choć nocowałem w akademiku i moi współlokatorzy i sąsiad mieli repetytoria, albo zeszyty :|


Hehe tez nocowalem w akademiku (nieco dluzej niz jedna noc;) ) i nikogo takiego nie spotkalem, zreszta minalem sie conajwyzej z anglojezycznym z 3 roku.

Cos mi sie wydaje, czy ktos pisal o malej "integracji" po tescie, jakos widzialem, ze raczej wszyscy szybko uciekali :P . Jezeli juz cos o kolejnym spotkaniu w nowym gronie to proponuje nie pozostawac tylko na planach. Ustalimy od razu czas miejsce i kto chce sie zjawi. Oczywiście nie ustalajmy tego teraz, bo sie zapomni, ale powiedzmy 20 09 to juz pora.

Polcia - 2007-08-30, 23:22

Ale była integracja :|

Grupa ok. 20 osób zebrała się i pojechaliśmy na Stare Miasto. Poszliśmy do kawiarenki Atmosfera i siedzieliśmy do 15:30.

Ale fakt-faktem, to nie było takie bardzo planowane spotkanie, raczej sponatan.
Ludzie byli głownie z Jagody + pojedyncze osoby, które się do nas dołączyły. ;) Było bardzo sympatycznie. :grin:

kameshin - 2007-08-30, 23:31

a to widzisz nie zauwazylismy grupki ktora by zmierzala w strone centrum ;p zreszta i tak nie bylibysmy dlugo w tych godzinach, bo szybko jechalismy do starego browaru zeby cos zjesc i bylismy umowienie w kilku mieszkaniach, ale od 21, 22 to moznaby sie spotkac, ale to juz beda plany na przyszlość.
Zreszta latwo mi mowić, przeciez inni tez pewnie mieli podobne plany albo wracali do domow tego samego dnia.

Polcia - 2007-08-31, 10:40

No właśnie rzecz w tym, że ludzie koło 15-16 się już zupełnie zmyli. Ja też, bo byłam umówiona na 16:30 na oglądanie mieszkania, a o 17:45 miałam pociąg do domu. :sad:

Ale na pewno jeszcze nie raz wyskoczymy całą ekipą na piwko, czy mrożoną czekoladę, więc nie ma sensu się zamartwiać :grin:

Paśka - 2007-08-31, 10:46

o prosze :) to widze ze byly dwie grupki integracyjne :)
druga jakies 10 osob po tescie poszla na maly posilek do Sphinxa na Stare Miasto :) a pozniej spacerkiem do browaru na kawe :) i tez ludzie zaczeli sie wykruszac bo pociag, bo mieszkania, i jakos o 17 zostalo juz tylko 5 osob :)

moze 29.09 po odbiorze indeksow jakos sie zintegrujemy? :)

szemieniov - 2007-08-31, 11:11

Co do integracji to proponuję zarejestrować sie na www.studentix.pl i zapisać się do klubu WL1 Poznań '88 <- co do przyszłych lekarzy, każdy bedzie mógł znaleźć każdego z nas i w ogóle, fajna zabawa.
darijach - 2007-08-31, 11:35

szemieniov napisał/a:
zapisać się do klubu WL1 Poznań '88 .



tej, co za dykryminacja :roll: przyjęli też ludzi z innego rocznika :P no !

szemieniov - 2007-08-31, 11:44

no tak... nie pomyślałem... zmieniona nazwa na WL1 Poznań '07 - będzie uniwersalnie :)
marta_prodigy - 2007-08-31, 11:58

a ja poszlam na miasto z aga i Ewka oraz Marta i w takim gronie przewedrowalysmy kawałek ;) mysle ze mozna sie umowic 29go po rozdaniu tych wszytskich rzeczy. zoaczymy co z tego wyjdzie. mi integracja , choc tylko z trzema osobami, bardzo sie podobala :D prawda Aguś? :twisted: :D

[ Dodano: 2007-08-31, 13:05 ]
a poki co ide do pracy a juz jutro campus. nie bedzie mnie przez tydzien wiec blagam- nie piszcie tyle postow przez ten czas ;) paaaa

Polcia - 2007-08-31, 15:26

No pewnie, ze trzeba się gdzieś umówić! :) Ale łatwiej jest się integrować w grupkach tak do 20 osób, bo z większą ilością osób i tak w ciągu godziny, czy dwóch nie pogadasz ;)

Popieram pomysł ze studentixem.
To na czym stanęło? Na WL1 Poznań '07 ? :wink:

[ Dodano: 2007-08-31, 16:28 ]
Początkowo też mieliśmy iść do Sphinxa, ale doszliśmy do wniosku, że o żadna atrakcja, bo Sphinx jest w prawie każdym większym mieście i wszędzie wygląda dokładnie tak samo :D :P

Byliśmy w Atmosferze (koło Terytorium) :wink:

szemieniov - 2007-08-31, 17:04

Tak jak mówisz. Bez dyskryminacji którą mi tu zarzucali ;>
aniQue - 2007-08-31, 19:11

szemieniov napisał/a:
Co do integracji to proponuję zarejestrować sie na www.studentix.pl

dobra rzecz :D ja też się już tam wpakowałam za poradą kogoś z moich znajomych :)
jest też grupa naszej uczelni :D UMed Poznań :)

szemieniov - 2007-08-31, 19:22

Nawet całkiem spora grupa. ;-) W ogóle nieźle oblegany jest ten portal. A pierwszy raz o nim niedawno usłyszałem.
aniQue - 2007-08-31, 19:31

ja tak samo :) to fajno :D w dodatku organizowane są imprezy "studentixowe" to już w ogóle :) sympatycznie :) łatwo poznajdować znajomych, jesli się tylko zarejestrowali :grin:
darijach - 2007-08-31, 20:14

No dobra, może przejdziemy do konkretów :)
Umawiamy się 29 września po rozdaniu legitek czy nie ? :)
Tylko uprzedzam, że to będzie troche trwało...

czama - 2007-08-31, 21:23

Polcia napisał/a:
Początkowo też mieliśmy iść do Sphinxa


Polecam Avanti i Piccolo - ale to raczej takie fast-foody, niż restauracje <- kuchnia włoska.
Sfinx trochę nie na moją kieszeń, tzn. raz tam byłem na shoarmie i mi wystarczy ;) znaczy była bardzo dobra, ale 15 zł to można wydać tylko na obiad po egzaminie z biofizyki ;)

aniQue napisał/a:
jest też grupa naszej uczelni :D


Jest nawet grupa "Pulsu UM" :)

szemieniov napisał/a:
W ogóle nieźle oblegany jest ten portal.


Jeszcze raz wspomnicie o studentixie i zażądam od Was lojalek, że nie opuścicie forum "Pulsu UM" pod groźbą grzywny np. 500 tys. złotych ;)

marta_prodigy - 2007-08-31, 21:40

czama napisał/a:
Polecam Avanti i Piccolo

wlasnie do Avanti zabralam Age i Ewe :) a przedtem do caritasu <same chcialy> :P :P kocham spagetti wegierskie :D takie dobre i tanie :D

czama - 2007-08-31, 22:20

Węgierskie jest rzeczywiście dobre i tanie, ale biorę je, kiedy jestem bardzo głodny, a mam mało pieniędzy ;) Zazwyczaj biorę boloński.
Wprawdzie w Avanti ostatnio bywam rzadko, bo to daleko i nie ma gdzie stanąć... częściej korzystam z Piccolo, bo mam pod nosem :)

aniQue - 2007-09-01, 01:52

czama napisał/a:
est nawet grupa "Pulsu UM" :)

no to poszukam na Twoim profilu i się zobaczy,czy istnieje :)
czama napisał/a:
Jeszcze raz wspomnicie o studentixie i zażądam od Was lojalek, że nie opuścicie forum "Pulsu UM" pod groźbą grzywny np. 500 tys. złotych ;)

terefere kuku :D sam tam jesteś :wink:

czama - 2007-09-01, 07:40

No ja jestem, ale nie reklamuję tego tutaj, o! :)
aniQue - 2007-09-01, 11:23

ej,nie przesadzaj :P to forum jest tak fajne,że tu nie ma od czego uciekać - nie siej niepotrzebnej paniki :wink:
kate87 - 2007-09-01, 11:28

aniQue, spoko - była podobna reakcja jak napisałam o osobnym forum położnictwa tutaj ;)
A jakoś stąd nie zwiałam i nie mam zamiaru :)

aniQue - 2007-09-01, 11:44

właśnie :) dzięki kate87 :)
d@Ve - 2007-09-01, 12:21

Nie da się ukryć - są inne nasze fora (GTF wie o czym mówię 8) ) ale jak widzicie sami, jest część "zagorzałych" userów i nie ma się co bać o pustki na forum.
Krzychu88 - 2007-09-01, 14:22

Witam! Także dostałem się na lekarski i mam też cichą nadzieje, że 29 po rozdaniu legitek wybierzemy sie gdzies wspólnie grupą na miasto, szczególna atrakcja dla tych co nie są z Poznania i dobry moment do zapoznania się :grin: . Czekam z niecierpliwością :D

Pozdrawiam

Ania yoU - 2007-09-01, 15:59

Witam wszystkich :) Co do planów by sie wybrac gdzieś 29 wrzesnia... mozna by cos ustalic konkretnie. Odbiór legitymacji jest od 8 - 11 wiec moze po prostu ustalimy ze o 11.30 w konkretnym miejscu. Może macie jakies konkretne propozycje, jesli nie to ja jestem z Poznania wiec znam pare fajnych miejsc.
darijach - 2007-09-01, 16:07

Ania yoU napisał/a:
Witam wszystkich :) Może macie jakies konkretne propozycje.



Taaa...tylko nie wiem, czy gdziekolwiek się zmieścimy w tyle ludu :) Możnaby zaryzykować jakąś knajpke na starym mieście, ktoś tu kiedyś wspominał o morphine...

Ania yoU - 2007-09-01, 16:10

Morphine calkiem fajne miejsce, ale nie wiem czy koło południa bedzie otwarte... Ja bym proponowała Shark - ma 3 poziomy miejsce na bank bedzie, ale troche "burżujsko" cenowo jesli nie przeszkadza...
darijach - 2007-09-01, 17:55

Może być i shark, wszystko jedno :) Chyba że są inne propozycje ?
Polcia - 2007-09-01, 18:03

Dla mnie mogą być nawet ławeczki pod Eskulapem, byle z fajną ekipą :grin:

Na poznańskich knajpach się zupełnie nie znam, więc nie zabieram głosu, chociaż nie uśmiecha mi się płacić za kawę/herbatę/ soczek/piwo 10 zł i więcej :?

Ania yoU - 2007-09-01, 18:24

Polcia napisał/a:


Na poznańskich knajpach się zupełnie nie znam, więc nie zabieram głosu, chociaż nie uśmiecha mi się płacić za kawę/herbatę/ soczek/piwo 10 zł i więcej :?


Za piwo płaciłam (chyba) 8 zł, ale taniej niz za 6 zł na starym rynku i tak nie kupisz... no chyba ze w warce piwo na metry to (znów chyba) 5.5 wychodzi.

w kazdym razie moze po prostu umówić sie pod pręgierzem ? (stary rynek po tej stronie gdzie są śmieszne ławki i ogląda sie koziołki)

miejsc jest pelno,szczegolnie na starym rynku tylko pytanie brzmi od ktorej otwarte (jednak mówimy o wczesnych godzinach) i ile osob przewidujecie...

Polcia - 2007-09-01, 18:29

W sumie racja, jeśli chodzi o ceny na Starym Mieście. Ale Poznań jest spory, czyż nie? Zawsze jest jakieś wyjście. ;) Ale nie będę się upierać, bo wyjdę na sknerę :D

Myślę, że grupa nie powinna być liczniejsza niż 20-30 osób, bo wtedy to będzie spęd, nie integracja. :? Zawsze można się spotkać jeszcze raz-dwa razy z inną grupą - też pod koniec września, albo na początku października. :D

jacor - 2007-09-01, 18:32

kurcze nie ma to jak w porę zarejestrować się na forum-_-' No ale witam wszystkich! Ja również dostąpiłem zaszczytu dostania się na UM :D Jestem z Rzeszowa, więc dalej mam tylko do Szczecina, Gdańska i Bydgoszczy jeżeli chodzi o uczelnie medyczne:) Ale mimo wszystko bardzo się cieszę, że idę właśnie tu, daleko od rodzinnego ciepełka:)

Chciałbym mieszkać w akademiku ale wg prawa dochód dzieli sie u mnie na 3 osoby, więc jest to niemożliwe. Teraz usilnie szukam mieszkania, co niestety nie jest łatwe. Rozpuszczam sznurki gdzie się da, w ostateczności przyjadę tutaj i skorzystam z usług biura nieruchomości.

Najbardziej chciałbym mieć swój własny pokój i fajnie by było jakbym miał kolegów/koleżanki z roku za współlokatorów:) Jeśli ktoś szuka współlokatora to ja jestem otwarty na propozycje;)

Byłem w tym Poznaniu tylko 2 dni a już za nim tęsknię i z niecierpliwością oczekuję początku roku i integracji:P

Do zobaczenia!
Pozdrawiam wszystkich, którzy to czytają:D:*:*:*

Polcia - 2007-09-01, 18:48

jacor napisał/a:
Chciałbym mieszkać w akademiku ale wg prawa dochód dzieli sie u mnie na 3 osoby, więc jest to niemożliwe.


Obawiam się, że nie rozumiem. :| Też mam taką sytuację, że mam 3 osoby w rodzinie, z czego 2 mają dochody. To znaczy, że co, nie mogę dostać miejsca w akademiku? :shock: Pierwsze słyszę... :|


jacor napisał/a:
Pozdrawiam wszystkich, którzy to czytają:D:*:*:*


My Ciebie też pozdrawiamy, chociaż z tymi buziaczkami to nie byłabym taka wyrywna :grin:

Ania yoU - 2007-09-01, 18:48

Polcia napisał/a:
W sumie racja, jeśli chodzi o ceny na Starym Mieście. Ale Poznań jest spory, czyż nie? Zawsze jest jakieś wyjście. ;) Ale nie będę się upierać, bo wyjdę na sknerę :D


Wiesz zawsze możemy kupić piwo w Zabce i isc pod most rocha. Piwo za 2 zł + biegi jak zobaczy nas wodny patrol policji :) Jest to świetna zabawa ale chyba nie o to chodzi... :D

Polcia napisał/a:
Myślę, że grupa nie powinna być liczniejsza niż 20-30 osób, bo wtedy to będzie spęd, nie integracja. :?


Mi sie wydaje ze jesli piszemy to na forum to nie mozna okreslac ile to "powinno" byc osob, tylko ile osob bedzie mialo ochote przyjsc i to przeczyta...

[ Dodano: 2007-09-01, 19:50 ]
Polcia napisał/a:



jacor napisał/a:
Pozdrawiam wszystkich, którzy to czytają:D:*:*:*


My Ciebie też pozdrawiamy, chociaż z tymi buziaczkami to nie byłabym taka wyrywna :grin:



Polcia zawstydzisz faceta, zamknie sie w sobie i juz nigdy sie do nas nie odezwie :)

jacor - 2007-09-01, 18:53

ostatnio sie pytałem koleżanki z 2 roku czy z moimi dochodami mam szanse dostać akademik, ona powiedziała, że raczej nie. Później dowiedziałem sie, że dochód dzieli sie na 3 osoby a nie na 4 jak przypuszczałem, więc na pewno nie mam szans na akademik. O to mi chodziło;) Pozdrawiam! Kto otwarty ten buziaczki przyjmie:D pozdrówka

no wyższość buziaczków prawdziwych nad wirtualnymi jest bezdyskusyjna:D ale na taką odległość to jedyna możliwość;)

Polcia - 2007-09-01, 18:59

Miałam wizję uciekania przed strażą miejską/policją grupki wystraszonych kociaków :D
Ale to chyba też nie jest mój ulubiony sposób spędzania wolnego czasu :wink:

No pewnie, że tak, przecież nie myślałam o tym,że robimy zbiórkę i łapie się pierwsze 20 osób, które się pojawi, a reszcie każemy spadać ;)

Tylko to tak jest, że jak przyjdzie 30 osób (lub więcej), to fizycznie nie ma szans (a przynajmniej jest bardzo ciężko) zapoznać się ze wszystkimi na tyle, żeby pamiętać później, jak kto się nazywa i chwilę z daną osobą pogadać. Porobią się małe grupki i po integracji. :/

Ja lubię poznawać nowych ludzi, chętnie poznałabym wszystkich z naszego roku, nie tylko z lekarskiego, ale niekoniecznie wszystkich jednego popołudnia ;)

[ Dodano: 2007-09-01, 20:01 ]
Oj tam, ja po prostu wolę buziaczki prawdziwe, nie wirtualne. Poczekam do 29.09. :wink:

Co do akademika, to też się boję, że nie dostanę miejsca, ale nie wiem już sama co robić. :sad:

Ania yoU - 2007-09-01, 19:08

Polcia napisał/a:

No pewnie, że tak, przecież nie myślałam o tym,że robimy zbiórkę i łapie się pierwsze 20 osób, które się pojawi, a reszcie każemy spadać ;)


No własnie o to mi chodziło ;)

Wiesz ja wychodze z załozenia ze niewazne ile osob bedzie 15 czy 200 i tak poznam z 10 osob i nie wiecej... z tego prostego powodu ze tyle sie zmiesci przy jednym stoliku, a nie jestem osoba ktora bedzie chodziła po calym pubie witajac sie z kazdym... Choc bynajmniej nie naleze do osbo niesmialych. W kazdym razie Ty ( jesli sie dobrze oreintuje i Cie nie myle z kims innym) znasz juz troche osob z Jagody wiec moze warto wyjsc poza ta grupke i zapoznac sie z kims nowym.

jacor - 2007-09-01, 19:12

no bida z tym terminem przyznawania akademików, ja mam ten ''luksus'', że jestem już przekonany co do mieszkania. Kurcze myślałem, że wreszcie mam wakacje a tu trzeba jeszcze sie z tym bawić. Ale damy rade, trzeba myśleć pozytywnie:D
Polcia - 2007-09-01, 19:20

Nie upieram się przy ludziach z Jagody, bo choć są bardzo sympatyczni i szczerze ich polubiłam, to chciałabym poznać więcej osób.

Z resztą, nie ma co tu wyrokować, bo i tak nie wiadomo, ile osób przyjdzie. Jak przyjdzie więcej osób, to fajnie, jak mniej, to też źle nie będzie :grin:

Najgorsze jest to, że za bardzo nie mam z kim szukać lokum, a pojedynczy pokój wychodzi dosyć drogo, niestety :sad:

Ania yoU - 2007-09-01, 19:23

Polcia napisał/a:


Najgorsze jest to, że za bardzo nie mam z kim szukać lokum, a pojedynczy pokój wychodzi dosyć drogo, niestety :sad:


Po tescie bylam na kawie z taka dziewczyna od nas co ma ten sam problem. Moze po prostu zgadaj sie z nia, razem zawsze lepiej.

jacor - 2007-09-01, 19:28

ja sie zgadałem z chłopakami z roku i po teście poszliśmy szukać mieszkania, niestety oferty po 10 min stają sie nieaktualne a w biurze kwater studenckich chcą 165 zł za umówienie na oglądanie 10 mieszkań, także póki co lipa, koledzy pewnie dostaną akademik więc muszę sobie teraz 1-os pokoju szukać, w ostateczności trzeba będzie przyjechać przyjechać i zapłacić 165:D
Polcia - 2007-09-01, 20:08

Ania yoU napisał/a:
Po tescie bylam na kawie z taka dziewczyna od nas co ma ten sam problem. Moze po prostu zgadaj sie z nia, razem zawsze lepiej.


No to musisz mnie z nią koniecznie zapoznać, bo określenie "taka dziewczyna od nas" niewiele mi mówi :grin:

pozdrawiam

Ania yoU - 2007-09-01, 20:11

Masz grono. Ostatni post na lekarski - pierwszoroczni. "Lain"

Powodzenia :)

Polcia - 2007-09-01, 20:32

thx, Ania :)
badziu - 2007-09-01, 22:48

Witam!:)
Mam na imię Bartek, w tym roku zaczynam studia na UM Poznań na kierunku lekarskim. Już od dawna śledzę posty na tym forum, widzę że przybywa forumowiczów, więc postanowiłem przyłączyć się do wspólnej dyskusji.
Co do pomysłu na organizację spotkania integracyjnego to w pełni popieram;D
Tylko jak już wcześniej było mówione trzeba ustalić godzinę i miejsce spotkania.
Proponuję, aby Poznaniacy wybrali odpowiednie miejsce spotkania, które pomieści większą liczbę osób (tak na wszelki wypadek, gdyby się wszyscy zjawili;p )

szemieniov - 2007-09-01, 22:55

Ja mysle, że osób które czytają to na forum nie jest wiece niż 10. Każda z nich kogoś zna więc wiecej niż 20-30 osób nie bedzie. A na początku października to integracje bedę wewnątrz grup uczelnianych do których nas przydzielą - tak mi się wydaje.
czama - 2007-09-01, 23:14

jacor napisał/a:
ale wg prawa dochód dzieli sie u mnie na 3 osoby


U mnie też. I mam i socjalne, i akademik. Sam podział nie ma nic wspólnego; ważne tylko, jaki dochód wychodzi ostatecznie.
Według listy z mojego roku chyba wszyscy dostali akademik. Z I roku (ale nie Wy, tylko rok starsi) może z 15% było "nie przyznano".
Sądzę, że masz szansę po prostu na droższy akademik, a nie że go w ogóle nie dostaniesz. Zwłaszcza, że masz całkiem ładną odległość i to się liczy. Więc ja bym nie rezygnował pochopnie :) W akademiku też można mieć pokój 1 osobowy za 350 zł.

jacor napisał/a:
koleżanki z 2 roku czy z moimi dochodami mam szanse dostać akademik, ona powiedziała, że raczej nie.


A ta koleżanka mieszka w akademiku albo czy może to była Magda Klecha? Bo jak Magda, to dam Ci spokój, bo ona to przydziela, ale jak ktoś inny, to jeszcze się dowiedz - o ile Ci zależy oczywiście.

badziu - 2007-09-01, 23:44

Cytat:
A na początku października to integracje bedę wewnątrz grup uczelnianych do których nas przydzielą - tak mi się wydaje.


Na pewno grupy uczelniane będą najbardziej zintegrowane;) Ale nadal uważam, że warto zorganizować takie spotkanie, bo w czasie roku akademickiego nie będzie z pewnością czasu
na zebranie ludzi z całego roku i wspólne biesiadowanie :D

jacor - 2007-09-02, 01:00

o właśnie chodzi o ten dochód, że wychodzi stanowczo za duży, ale dzięki za informacje może zadzwonię tam jeszcze w poniedziałek. No i jeszcze problem jest taki, że mój ojciec pracuje za granicą i ciężko mu załatwić zaśw. z tamtejszego urzędu skarbowego. A zaświadczenia z miejsca pracy Pani w dziekanacie nie przyjęła chociaż jest tam napisane czarno na białym dochód netto i brutto:) zresztą i tak już po terminie niestety wcześniej nie mogłem nic zrobić:) ale już dość biadolenia, zadzwonię tam do Pani, na odległość mnie nie zbije:)

A koleżanka ma na imię Monika i jest na farmacji;)

czama - 2007-09-02, 08:49

jacor napisał/a:
że wychodzi stanowczo za duży


Widzisz, bo ja nie wiem, czy czasem nie jest tak, że osoby z socjalką po prostu mają pierwszeństwo, ale dalej, czy masz 600 czy 5000 na osobę, to może być jeden grzyb i wtedy może liczy się tylko odległość? Sugeruję spytać o to w DSSie albo w RUSSie.
Może koleżanka Ci powiedziała, że jest za dużo na socjalkę.

Biorąc pod uwagę średnią krajową i średnią przyrostu naturalnego, w każdej rodzinie jest koło 5000 dochodu i 4 dzieci, czyli ponad 1000 zł na łeb ;)
Nie martwiłbym się tak bardzo tym dochodem, tylko po prostu spróbowałbym, dlatego, że znam mnóstwo ludzi bez socjalki (w tym jedną osobę, której oboje rodzice pracują na zachodzie) i akademik mają.

Co do dochodu - nie przyjmują z firm, bo tym sposobem moja mama mogłaby sobie wpisać jaki dochód chce ;) Z kolei jej pracownik po znajomości też mógłby mieć wpisany inny dochód.
A dochód ze skarbowego poświadcza to, że dochód jest prawdziwy i że nie ma żadnych machlojek - wszak skarbowy czasem robi kontrole, a uczelnia nie bardzo sobie może na to pozwolić.

jacor napisał/a:
A koleżanka ma na imię Monika i jest na farmacji;)


Nie żebym miał coś do farmacji, ale nie sugeruj się, ponieważ te miejsca są jakoś rozdzielane odgórnie, ale potem od samego wykorzystania zależy łatwość dostania miejsca. Więc jeśli założymy, że na farmacji zainteresowanie akademikiem jest dużo większe, to też trudniej dostać tam miejsce :)
U nas mieszka jakieś 50-60 osób, więc to jest chyba spore zainteresowanie :) I wszyscy chyba mają. Ale wiem, że Magda załatwiła jakieś dodatkowe miejsca.

jacor napisał/a:
w dziekanacie


W Dziale Spraw Studenckich, jeśli już :)

jacor - 2007-09-02, 14:19

Ty czama, Ty to prawdziwy społecznik jesteś:P Ty weź se zrób doktorat i zostań dziekanem:D a jak już będziesz kandydował na prezydenta to na Ciebie zagłosuję:P gość co gość :)

a tak do rzeczy to napisze w poniedziałek co mi sie udało zdziałać przez ten telefon:)

słyszałem jeszcze o takiej opcji, że na można sobie kupić miejscówke w akademiku
no dajmy na to, że jakiś chłopaczek dostaje akademik bo bidny a później wygrywa apartament w konkursie zdrapkowym:) więc pod koniec września chce go sprzedać, jest taka opcja?

Viki - 2007-09-02, 14:39

czama napisał/a:
na farmacji zainteresowanie akademikiem jest dużo większe


Nie powiedziałabym...

aniQue - 2007-09-02, 16:21

jacor napisał/a:
Ty czama, Ty to prawdziwy społecznik jesteś:P Ty weź se zrób doktorat i zostań dziekanem:D a jak już będziesz kandydował na prezydenta to na Ciebie zagłosuję:P gość co gość :)

nooo :) dyżurna Matka Teresa dla każdego forumowicza :) (i pewnie nie tylko) jak to wcześniej napisałam: Czama Niezbędny 8)

Monika - 2007-09-02, 17:22

Viki napisał/a:
czama napisał/a:
na farmacji zainteresowanie akademikiem jest dużo większe


Nie powiedziałabym...

Też mi się tak wydaje-to znaczy, u nas akademik na przyszły rok dostali chyba wszyscy, co chcieli

Viki - 2007-09-02, 17:42

Mnie chodzi o to, że generalnie patrząc na mój rocznik, to niewiele osób mieszka w akademikach w odniesieniu do całkowitej liczby studentów rocznika 2006/2007
czama - 2007-09-02, 20:37

jacor napisał/a:
i zostań dziekanem:D


Chętnie bym został, ale do tego trzeba by mieć jakieś osiągnięcia naukowe, a ja ledwo rok zaliczyłem ;) Może w przyszłości ;-P

jacor napisał/a:
więc pod koniec września chce go sprzedać, jest taka opcja?


Sprzedać pokój w akademiku? To raczej nielegalne... a poza tym on chyba nie ma wpływu na to, kto po nim zamieszka - chyba że on nie rezygnuje, tylko że Ty mieszkasz za niego?
Wszystko fajnie, ale jest coś takiego jak karta mieszkańca, która jest na jego nazwisko i twarz - a bez niej nie dostaniesz kluczy, dopóki portier Cię nie zapamięta.

Monika napisał/a:
dostali chyba wszyscy, co chcieli


No to z czego wynika przekonanie, że kolega z Rzeszowa nie dostanie? I to ponoć jakaś Monika z II roku mu powiedziała... :)

Viki napisał/a:
to niewiele osób mieszka w akademikach


U mnie 20-25% - tak wynika z listy z DSS.

Monika - 2007-09-03, 10:50

czama napisał/a:
No to z czego wynika przekonanie, że kolega z Rzeszowa nie dostanie?

Właśnie pojęcia nie mam :grin:

czama napisał/a:
I to ponoć jakaś Monika z II roku mu powiedziała...

W każdym razie nie ja :D Na roku są bodajże poza mną jeszcze 3

szemieniov - 2007-09-03, 17:06

jacor, napisz czego sie dzisiaj dowiedziałeś ;>
jacor - 2007-09-04, 11:22

ano sie tyle dowiedziałem, że Ojciec mi nie załatwi tego zaświadczenia z urzędu skarbowego w Austrii(i tak by nie zdążył) i teraz szukam sobie pokoju bądź mieszkania jeśli znajdę ochotnika/ów do wspólnego mieszkania:) jest ktoś chętny?:P

Ci co złożyli komplet dokumentów wraz z podaniem niech sie nie przejmują, bo też słyszałem taką opinię, że akademik dostają raczej wszyscy. Jak nie od razu to z odwołania;)

Ja z akademikiem spróbuję jeszcze za rok:P
:599:

jula - 2007-09-04, 11:31

jacor napisał/a:
Ja z akademikiem spróbuję jeszcze za rok:P

Jeżeli się nie mylę Czama popraw mnie ale chyba można dostać akademik w ciągu roku akademickiego tzn część osób rezygnuje następują jakieś rotacje itd i można spróbować w trakcie

czama - 2007-09-04, 11:50

jula napisał/a:
chyba można dostać akademik w ciągu roku akademickiego


Zgadza się, tzn. znam 2 osoby, które tak dostały. Nie wiem, czy jest to operacja w pełni legalna itp. ale w sumie czemu nie :)

jacor - 2007-09-04, 11:51

pożyjemy zobaczymy :D
Polcia - 2007-09-04, 12:17

Przywracacie mi pomału nadzieję. Mam nadzieję, że nie złudną ;)
Jacor ma rację - pożyjemy, zobaczymy :)

drugsrek - 2007-09-04, 12:36

Powiedzcie mi. Jak to jest z zajeciami na I roku Leku :) Trzeba jezdzic po calym miescie?
Jak jest plan ułożony?

I jeszcze jedno..histologia w poznaniu zaczyna sie od I roku...gdzie w innych uczelniach od II roku ...to chyba zle nie?

W I roku są 4 egzaminy...biofizyka, biologia, histologia, chemia...ktore z tych egzaminów są najcięższe?

jula - 2007-09-04, 13:42

na 1 roku masz zajęcia w Anatomicum czyli na Święcickiego (za targami poznańskimi) i to jest wasza główna twierdza przez najbliżesz dwa lata, poza tym na Fredy i w Chemicum(oba w semestrze letnim) ul. Rokietnicka/Dąbrowskiego - to języki obce na Dąbrowskiego część faków jest tzn antropologia, historia medycyny, w szpitalu na Polnej są chyba 2 albo 3 wykłady z propedeutyki(na które nikt nie chodzi), pomoc doraźna jest na Marii Magdaleny(tylko ćwiczenia i tylko chyba 4 czy 5 razy) a wykłady na przybysza, WF na Marcelińskiej za PiPą i to chyba wszystko - generalnie większość blisko siebie i spokojnie z przejściem czy przejechaniem

No hiso jest na 1 ale to dobrze bo jest podstawą do fizjo z 2 roku(np. na hormony to było prawie to samo co na histo)

no są 4 egza i co kto woli - dla mnie najtrudniejszym była biofiza zdecydowanie - choć to podobno kwestia szczęścia; na histo trzeba się nauczyć ale jak trzeba zbierać pkt cały rok to nie jest znowu tak trudno powtórzyć - taki tydzień nauki starczy
biola - 1 dzień a chemia 4 - i wzory to podstawa ale egza z chemii wg mnie był najłatwiejszy i najprzyjemniejszy
to wszystko zależy od predyspozycji i nasatwienia a w dużej mierze też szczęścia - można nauczyć sie wszystkiego z wyjątkiem jednego działu i może się akurat pojawić stosunkowo dużo pyt właśnie z niego - rada robić wszystko :)
pierwszy rok wg mnie nie jest aż taki zły - tak mi się wydaje - no na 2 więcej się uczyłam i tez nie ma takich egza jak biola czy chemia na które można sie szybko i bezboleśnie nauczyć (choć słyszałam że ktoś niby uczył się na anatkę 5 dni i zdał ale jakoś w to nie wierzę)

Natka - 2007-09-04, 17:55

Jeeejku jak sobie pomyślę o anatomii to aż się boję :P powiedzcie ile czasu zajęło Wam przygotowanie się do egzaminu z anaty? :)
jula - 2007-09-04, 18:31

ale nie ma się czego bać - to na początku strasznie wygląda ale jak puzzle poukładają się w całość i będziesz widziała związek między jednym naczyniem a drugim itd to wszystko jest bardzo logiczne - moja asytentka cały czas nam powtarzała że anatomia jest bardzo logiczna - bo jest
na egza starczą 2 tygodnie ale ja się uczyłam 4 a znam takich co i 8 albo i więcej - to zależy od ciebie - zobaczysz bedziesz miała swój sposób na naukę każdego przedmiotu i wyczujesz

tuŚ - 2007-09-04, 18:59

a jak to jest z łacińskimi nazwami na anatomii- mam atlas sobotty i szczerze mówiąc się przeraziłam- może to głupie pytanie, ale naprawdę wszystkie te nazwy trzeba znać i po łacinie, i po polsku?
jacor - 2007-09-04, 19:51

Spokojny, niepalący, mało pijący student medycyny poszukuje 1-osobowego pokoju do wynajęcia na rok akademicki :540:
osoby z roku jako współlokatorzy mile widziane :532:
Pozdrawiam wszyyystkich:D

jula - 2007-09-04, 21:21

tuŚ napisał/a:
a jak to jest z łacińskimi nazwami na anatomii- mam atlas sobotty i szczerze mówiąc się przeraziłam- może to głupie pytanie, ale naprawdę wszystkie te nazwy trzeba znać i po łacinie, i po polsku?

no prawie wszystkie tzn wiekszość sporą ale spoko miałam tak samo a potem zobaczysz że prawie wszystko się powtarza po 10 razy i rózni sie tylko rodzajem którego nie trzeba znać

Iblis - 2007-09-04, 21:49

tuŚ napisał/a:
zczerze mówiąc się przeraziłam- może to głupie pytanie, ale naprawdę wszystkie te nazwy trzeba znać i po łacinie, i po polsku?

A co Ty myślałaś - że studia na lekarsim to takie większe Liceum?? Bosh....

tuŚ - 2007-09-04, 22:20

Iblis napisał/a:
tuŚ napisał/a:
zczerze mówiąc się przeraziłam- może to głupie pytanie, ale naprawdę wszystkie te nazwy trzeba znać i po łacinie, i po polsku?

A co Ty myślałaś - że studia na lekarsim to takie większe Liceum?? Bosh....


nie, nie myślałam tak, po prostu pytam.

czama - 2007-09-04, 23:03

tuŚ napisał/a:
wszystkie te nazwy trzeba znać i po łacinie, i po polsku?


Trzeba. Skupcie się na tej łacinie, bo to nie jest trudne, a na kołach i egzaminach często pytania formułowane są po łacinie i jeśli Was spytają, przez co unaczyniony jest uterus, a do tego dostaniecie do wyboru np. a. iliaca communis, ilica interna itd. a nie będziecie wiedzieli, co to znaczy, to nawet, jak będziecie znali odpowiedź po polsku, nie poradzicie sobie.
Tak więc wszystkie struktury, które umiesz pokazać i coś o nich powiedzieć - umiej też po łacinie.
Bez takiej egzotyki jak nawleczka szara, ale powiedzmy mięśnie, naczynia, nerwy, narządy, części narządów - tak.

jula - 2007-09-05, 06:09

a jescze dodam że miałam tak że jeżeli się czegoś nauczę po łacinie to zapominam tej nazwy po polsku (wiem co i jak i na teście spoko luzik ale gorzej na ustnym) - łacina to tutaj jest najmniejszy problem
kate87 - 2007-09-05, 06:41

jula napisał/a:
miałam tak że jeżeli się czegoś nauczę po łacinie to zapominam tej nazwy po polsku

miałam dokładnie tak samo ;)
np. na kołach najpierw pisałam wszystko po łacinie, a potem zastanawiałam się jak to było po polsku... ;)

Viki - 2007-09-05, 10:14

Dużo osób tak ma na przedmiotach gdzie trzeba znać nazwę polską i łacińską.
aniQue - 2007-09-05, 10:44

jula napisał/a:
a jescze dodam że miałam tak że jeżeli się czegoś nauczę po łacinie to zapominam tej nazwy po polsku (wiem co i jak i na teście spoko luzik ale gorzej na ustnym) - łacina to tutaj jest najmniejszy problem

jakos sobie tego nie wyobrażam :P tym bardziej,że łacina kojarzy mi się z kosmicznymi nazwami :P

Viki - 2007-09-05, 11:01

Na początku będzie trochę kosmosu, a potem będziesz język polski czasem zastępowała łaciną...będziesz nazywać rzeczy po łacinie nie wiedząc, jak sie nazywają po polsku.
Polcia - 2007-09-05, 11:07

A ja myślę, że wszystko jest dla ludzi i da się przeżyć. :grin: Łacina mnie (póki co) nie przeraża, od początku nasłuchałam się opowieści,ile to jest nauki na medycynie, więc nie nastawiam się na leżenie do góry brzuchem, czy niekończące się balowanie. ;) (przynajmniej nie przez większość czasu ;) )
Jak trzeba się nauczyć, to trzeba - zacisnąć zęby i iść naprzód. :)

Z resztą- co roku medycynę kończy mnóstwo osób- jakoś te studia przeżyli, więc podejrzewam, że nauczenie się tego wszystkiego nie przekracza naszych możliwości. :wink:

Anique, jesteś z Lęborka... czy do Poznania jeździsz może tym pociągiem ze Słupska ("Słowiniec"(?)) Trzeba by się może kiedyś dogadać i się do Ciebie dosiądę w Koszalinie/Białogardzie, zawsze milej jechać z kimś znajomym. :grin:

aniQue - 2007-09-05, 11:18

Polcia napisał/a:
Anique, jesteś z Lęborka... czy do Poznania jeździsz może tym pociągiem ze Słupska ("Słowiniec"(?)) Trzeba by się może kiedyś dogadać i się do Ciebie dosiądę w Koszalinie/Białogardzie, zawsze milej jechać z kimś znajomym. :grin:

raczej tym,bo to jest lepsze połączenie niż przez 3miasto,przynajmniej tak twierdzi mój chłopak i nie mam zamiaru się sprzeczać :P
będzie nas więcej :) na lekarskim jest moja koleżanka z klasy - Iwona, Paśka jest ze Słupska :) więc moim zdaniem będziemy jeździły większą paczką :grin: pierwszy raz rodzice zawiozą mnie samochodem (przecież zabiorę ze sobą pół domu ^^'),ale potem już pociągiem,wiadomka :) masz rację,z kimś znajomym to już raźniej :]

Polcia - 2007-09-05, 11:36

Pierwszy raz, to i mnie pewnie zawiozą moi rodzice, bo trochę tego wszystkiego będzie :| Nie wyobrażam sobie taszczenia plecaka pełnego ciuchów, kartonu pełnego płyt, książek i innych rzeczy niezbędnych do przeżycia. :D Ładnie bym z takim majdanem wyglądała :grin:

Ale fajnie! Z mojej klasy też idzie kilka osób do Poznania (na UM, bo ogólnie do Poznania, to łohohoho... i jeszcze trochę :grin: ), więc myślę, że będzie wesoło :D

jacor - 2007-09-05, 16:24

Hahahaha wiecie co? Nie dostałem sie do Wawy, bo mi punkta brakło i dzisiaj mi przychodzi informacja, że mnie przyjęli i mam do jutra do 14 dowieźć komplet dokumentów:D niech sie cmokną -> Poznań jest najlepszy! Poznań rulleeeezzzz:D :577:
aniQue - 2007-09-05, 17:12

jacor napisał/a:
Nie dostałem sie do Wawy, bo mi punkta brakło i dzisiaj mi przychodzi informacja, że mnie przyjęli i mam do jutra do 14 dowieźć komplet dokumentów:D niech sie cmokną -> Poznań jest najlepszy! Poznań rulleeeezzzz:D :577:

przecież to oczywiste :] Poznań,to jest miasto :D !!

100krotka - 2007-09-05, 17:15

jacor napisał/a:
Nie dostałem sie do Wawy, bo mi punkta brakło

A jaki był próg w Warszawie, co?
Poza tym popieram Twoją decyzję, też bym nie rezygnowała już :lol:

jacor - 2007-09-05, 17:20

próg był 246(fizyka podstawowa) w sumie w Wawie mam dobrych znajomych, tutaj mam tylko jedną koleżankę ale bardzo się cieszę, że wylądowałem właśnie tutaj:) w Wawie jest ciężko z anatomią, w tym roku poprawkę miało ok 100 osób:/ także cieszmy sie że jesteśmy w Poznaniu:)
Polcia - 2007-09-05, 17:28

100 osób, to naprawdę dużo, ale weź pod uwagę też, że tam przyjmują na I rok 350 osób, a u nas 200... trochę inne proporcje.
Jakby u nas ulali 100 osób z 200, to byłoby 50%, czyli absolutna hekatomba. Ale faktycznie- muszą mieć jakąś żyletę z anatomii, nie zazdroszczę. :/

Vandrey - 2007-09-05, 17:32

W Warszawie anatomii są tylko dwa a nie trzy semestry (dobrze mowie?). W Poznaniu jak nie anatomia to dopadnie Cie histologia czy inny syf. Dla kazdego sie znajdzie cos zeby go uwalic 8)
100krotka - 2007-09-05, 17:33

My będziemy mieć egzamin z anatomii, jeśli dobrze się orientuje (jesli nie. to poprawcie mnie proszę :) ) dopiero po 3 semestrze, a w W-wie jest bodajże po 2. Czyli sądzę, że jesteśmy w nieco lepszej sytuacji. "Nieco", jak "prawie" robi różnicę :lol:
Polcia - 2007-09-05, 17:39

No możliwe, nie mam znajomych na AM w Wawie, więc się na ten temat nie wypowiem.

Ja się boję biofizyki, bo z fizy jestem absolutnie niekumata i obliczenia i zadania z fizyki to był dla mnie zawsze jakiś koszmar :shock:
A tego syfu ma być podobno pół roku (ćwiczeń) - w drugim półroczu podobno trochę lepiej, bo więcej wykładów i teorii, niż liczenia :P Naprawdę wolę słuchać o tym, jak działa tomograf/usg/ekg, niż robić jakieś dziwne ćwiczenia :roll: Ehh...

jacor - 2007-09-05, 17:40

tak właśnie jest w ogóle na większości uczelni są 2 semestry anatomii, ale dobrze, że u nas rozłożyli na 3:) tak to jest z tą anatomią, że zależy na jakiego asystenta trafisz-taka głupia loteria. Słyszałem też, że w Wawie najtrudniej jest zdać anatomie. Mają tam szpilki...
100krotka - 2007-09-05, 17:41

Vandrey napisał/a:
Dla kazdego sie znajdzie cos zeby go uwalic

Gosh, czyli jednym słowem adrenalinka podskoczyła ;)

jula - 2007-09-05, 19:13

100krotka napisał/a:
jeśli dobrze się orientuje (jesli nie. to poprawcie mnie proszę ) dopiero po 3 semestrze, a w W-wie jest bodajże po 2. Czyli sądzę, że jesteśmy w nieco lepszej sytuacji. "Nieco", jak "prawie" robi różnicę

no co kto lubi - dla mnie to było lepsze rozwiązanie - bo w styczniu uczyłam sie tylko anatki a od czasu do czasu biochy a nie regularna sesja gdzie masz na anate tydzień tylko

a w Wawie maja o tyle lepiej że im liczą do średniej osobno ocene z praktycznego egza i osobno z teoretycznego - u nas tak nie jest ani na histo ani na anato - oni sie za to użalają że taka cięzka ta sesja 4 egzamy - no fakt teoretyczny z histo i praktyczny i tak samo z anato - u nas to sa 2 egzaminy

Paśka - 2007-09-05, 22:20

aniQue napisał/a:
będzie nas więcej na lekarskim jest moja koleżanka z klasy - Iwona, Paśka jest ze Słupska więc moim zdaniem będziemy jeździły większą paczką


ufff... to dobrze bo juz sie martwilam ze nikt nie znajdzie sie do wspolnej jazdy :) a ja poznałam na taście Iwone spod Leborka czy z Lęborka :) moze aniQue to Twoja kolezanka z klasy? :>

mnie tez rodzice zawioza pewnie za pierwszym razem, ale mysle ze potem sie w pociagu spotkamy :)

czama - 2007-09-05, 22:36

Naciągnijcie rodziców na samochód do Poznania - mocno ułatwia życie, szczególnie podczas zakupów.
aniQue - 2007-09-05, 23:32

Paśka napisał/a:
ufff... to dobrze bo juz sie martwilam ze nikt nie znajdzie sie do wspolnej jazdy :) a ja poznałam na taście Iwone spod Leborka czy z Lęborka :) moze aniQue to Twoja kolezanka z klasy? :>

tak, to na bank ona :] mieszka razem ze mną :) ale robi się fajowo :D
czama napisał/a:
Naciągnijcie rodziców na samochód do Poznania - mocno ułatwia życie, szczególnie podczas zakupów.

póki co,mogę sobie pomarzyć,bo mój zostaje w domu - rodzice stwierdzili,że mam za dobrą lokalizację i mi auto niepotrzebne. Może kiedyś mi się uda wyciumać :) chociaż już mam za sobą namiastkę tej jazdy i nie wiem,czy to tak fajnie być "tym kierowcą na trasę" :/

Paśka - 2007-09-06, 10:24

ja moj samochod zabieram do Poznania :D oczywiscie nie bede nim jezdzic do domu, ale po Poznaniu czemu nie
na uczelnie mam z 15 minut piechotka, wiec auto pewnie bedzie tylko na grubsze zakupy czy wypad gdzies na drugi koniec Poznania :)

kameshin - 2007-09-06, 17:43

A ja nawet nie mysle, zeby jezdzic samochodem po Poznaniu, o wiele szybciej zwlaszcza w godzinach szczytu jest tramwajem, nie trzeba sie martwic o samochod, koncentrowac na jezdzie, placic za parkingi, mandaty ;p, ani dodatkowo ubezpieczac samochodu (AC) nie wspominajac juz o 35zl za sieciowke na miesiac - za tyle to nawet przez tydzien samochodem nie pojezdzisz:P


czama napisał/a:
Naciągnijcie rodziców na samochód do Poznania - mocno ułatwia życie, szczególnie podczas zakupów.


Taniej wyjdzie taksowka ;) wszak codziennie duzych zakupow nie robisz. Oczywiscie to moje zdanie ale oparte na faktach.

aniQue - 2007-09-06, 18:58

Paśka napisał/a:
ja moj samochod zabieram do Poznania :D

Ty to masz dobrze :) heh,przynajmniej obcykanie z ruchem w drogowym w Poznaniu zaliczysz tak na 105 ;)

szemieniov - 2007-09-06, 18:59

kameshin napisał/a:
Taniej wyjdzie taksowka ;)

No tutaj troche przesadziłeś. Powiedzmy, ze do sklepu jest 10 km, tam i powrót to 20. Mały bąk spali 5 litrów na 100km, czyli 1 na 20. Czyli jakieś 4,5 zł Cie to wyniesie. Pojedziesz w 5 osób i wyniesie Cie to 1 zł. W zaokrągleniu jakimś. A taksówki nie znajdziesz taniej niż 1,1 - 1,3 za km.

Polcia - 2007-09-06, 19:19

Zawsze można umówić się z kimś znajomym,że razem jedziemy tego i tego dnia na zakupy i wtedy koszt taksówki dzielimy na 2 lub 3 osoby. Problem może być jednak pojemność bagażnika taksówki. :D

[ Dodano: 2007-09-06, 20:22 ]
Ale utrzymanie samochodu to naprawdę dużo pieniędzy. Olej/benzyna/gaz + ubezpieczenie + opłaty parkingowe + przeglądy techniczne... sporo na to idzie kasy. No i stanie w korkach... :/ Ale z kolei nie trzeba się gnieść w tramwajach/autobusach każdego dnia.
Wszystko ma swoje plusy i minusy.

czama - 2007-09-06, 19:39

Fakt, samochód wychodzi drożej niż tramwaj, ale jest szybszy zazwyczaj (może poza jakimiś strasznymi korkami), a nie wyobrażam sobie tramwajem jeździć do Tesco.
A do domu czemu nie chcesz jeździć? Jak się skumasz z kilkoma osobami, to wyjdzie taniej niż pociąg. Nam wychodzi z lubą tylko trochę drożej (ok. 1,5 raza), a jaki komfort!

Co do wyliczeń - podajesz spalanie na trasie - 5l/100 km to ma może Corsa 1.0; standardowo raczej normalny samochód spali te 6-7, a te większe silniki z 7-9 na trasie. Na mieście to zazwyczaj trochę więcej :) Fakt, że po Poznaniu często można jeździć jak na trasie ;)

Parkowanie - tak, to problem - dlatego np. unikam jeżdżenia na Fredry samochodem. Ale np. do Wrzoska - chętnie - jest tam parking służbowy, teoretycznie dla pracowników, ale mnie nikt nigdy nie wyrzucił - darmowy parking w centrum miasta :)

szemieniov - 2007-09-06, 19:54

czama napisał/a:
5l/100 km to ma może Corsa 1.0

No i o taki samochód mi chodziło. Tzn. nie dokładnie, ale pojemność silnika mniej więcej. Miałem Corse 1.2 18 letnia to mi paliła 5 do 5,5 litra. Przy takim silniku to różnica miedzy trasą a miastem jest niewielka. Ja osobiście nie będę miał samochodu bo ten jeden rodzinny zostaje w domu. Jeśli miałbym coś mieć to właśnie małe i ekonomiczne.

Polcia - 2007-09-06, 19:54

No ja raczej nie mam szans na własny samochód w Poznaniu, bo jestem zapisana w Koszalinie na 19.10. na egzamin na prawo jazdy :D
Nie sądzę więc, żeby rodzice mi teraz kupili samochód :grin:

Iblis - 2007-09-06, 20:09

Polcia napisał/a:
Ale utrzymanie samochodu to naprawdę dużo pieniędzy. Olej/benzyna/gaz + ubezpieczenie + opłaty parkingowe + przeglądy techniczne... sporo na to idzie kasy. No i stanie w korkach... :/ Ale z kolei nie trzeba się gnieść w tramwajach/autobusach każdego dnia.

Właśnie dlatego zbieram na skuter. Widzieliście kiedyś aby skuter stał w korkach? :D

Polcia - 2007-09-06, 20:11

I będziesz jeździł skuterkiem w sezonie jesień-zima? :D Brr... zimno trochę, szczególnie, jak zacznie padać marznący deszcz :wink:
Iblis - 2007-09-06, 20:12

nie, no - wtedy go odstawie. Albo wezme ciepłą pasażerkę :D
Polcia - 2007-09-06, 20:15

Hahah, całkiem niegłupie :grin:
jula - 2007-09-06, 20:17

Iblis napisał/a:
Albo wezme ciepłą pasażerkę

termofor sobie kup :P

aniQue - 2007-09-07, 08:51

Iblis napisał/a:
Właśnie dlatego zbieram na skuter. Widzieliście kiedyś aby skuter stał w korkach? :D

nie,ale motory są jeszcze lepsze :grin: mi się marzy jakiś ścigacz i kiedyś będę robić za potencjalnego dawcę organów 8)
Iblis napisał/a:
wtedy go odstawie. Albo wezme ciepłą pasażerkę :D
jula napisał/a:
termofor sobie kup :P

to Ci ostudziła zapał :D (chociaż nie ma co porównywać ciepła z termoforku do ciepełka żywego organizmu :wink: >> Iblis czyt.fajnej laski :D )

[ Dodano: 2007-09-07, 09:53 ]
ps.ja mam Opel Kadett 1,4i na gaz i nie narzekam :) idzie wytrzymać z rachunkami :P

Iblis - 2007-09-07, 12:11

aniQue napisał/a:
nie,ale motory są jeszcze lepsze :grin: mi się marzy jakiś ścigacz

są lepsze, i mi sięon też marzy, ale nigdy go nie kupie, ani tez nie będe robił prawka "A", bo znam siebie i wiem że
aniQue napisał/a:
kiedyś będę robić za potencjalnego dawcę organów 8)

kameshin - 2007-09-07, 12:19

szemieniov napisał/a:
kameshin napisał/a:
Taniej wyjdzie taksowka ;)

No tutaj troche przesadziłeś. Powiedzmy, ze do sklepu jest 10 km, tam i powrót to 20. Mały bąk spali 5 litrów na 100km, czyli 1 na 20. Czyli jakieś 4,5 zł Cie to wyniesie. Pojedziesz w 5 osób i wyniesie Cie to 1 zł. W zaokrągleniu jakimś. A taksówki nie znajdziesz taniej niż 1,1 - 1,3 za km.


Nie przesadzilem :) a wiesz czemu?? juz Ci pisze:

Ubezpieczenie samochodu (OC obowiazkowe) kolo 500zl, ubezpieczenia AC (wg mnie obowiazkowe w wiekszym miescie) 2000zl, przeglad 100zl, olej 100zl. To koszty ponoszone na caly rok czyli na miesiac 2700/12 = 225zl.
Parkingi liczmy okolo 100zl (czli jakies 50h parkowania w miesice), benzyna przejedziesz przynajmniej z 200km co daje w moim samochodzi jakies 25l*4,25= 106zl (roznica między trasa a miastem jest kolosalna, na trasie jak jade np do Poznania pali ok 7 litrow, w miescie 12,13...). Czyli bez stalych kosztów wychodzi na miesiąc 206zl.
Razem samochod kosztuje na miesiąc 430zl, a taksowka po zakupy jedziesz raz w tygodniu powiedzmy za 30zl co daje 120+35zl sieciowka 155zl. Jest różnica?? :) Zawsze mozna jeszcze wpomniec o tym ze na tramwaj trzeba dojść, czasem dobiec a ruch to potrzebny jest ;)

Wspomnieliście kwestie moto :) super sprawa, mi tez sie marzy, prawko A zdolalem zrobić ale na jednoslada nie mam narazie co liczyc...

aniQue - 2007-09-07, 16:31

Iblis napisał/a:
są lepsze, i mi sięon też marzy, ale nigdy go nie kupie, ani tez nie będe robił prawka "A", bo znam siebie i wiem że
aniQue napisał/a:
kiedyś będę robić za potencjalnego dawcę organów 8)

hehe,taki żart,bo z dopłatą moich organów nie zechcą niach niach niach :twisted:

szemieniov - 2007-09-07, 16:33

Co się tyczy szczególnie wątroby :P
aniQue - 2007-09-07, 16:59

szemieniov napisał/a:
Co się tyczy szczególnie wątroby :P

a kto tu o wątrobie mówi :P ? wypraszam sobie ^^' moja jest zdrooowa jak byk :twisted:

jula - 2007-09-07, 17:10

aniQue napisał/a:
moja jest zdrooowa jak byk

po 5 latach studiów już nie będzie :P

aniQue - 2007-09-07, 17:13

jula napisał/a:
po 5 latach studiów już nie będzie :P

już nie jest,ale wolę się oszukiwać i żyć nadal w słodkim przekłamaniu,że jednak tak nie jest :D

jula - 2007-09-07, 17:15

aniQue napisał/a:
już nie jest,ale wolę się oszukiwać i żyć nadal w słodkim przekłamaniu,że jednak tak nie jest

tak tak poza tym wy tam na farmie macie dostep do róznych dziwnych proszków i wąchacie jakieś cudne specyfiki - destrukcja totalna

aniQue - 2007-09-07, 17:17

jula napisał/a:
tak tak poza tym wy tam na farmie macie dostep do róznych dziwnych proszków i wąchacie jakieś cudne specyfiki - destrukcja totalna

ale to lekarze serwują "szybką wytrzeźwiałkę" z glukozy 8) (czy insze jakieś cudo,którego nie znam nazwy ^^' ale coś takiego jest,bo czytałam :P )

Iblis - 2007-09-07, 17:21

Moj qumpel z ratownictwa medycznego serwował takie specyfiki w razie potrzeby. Kosztowało to 70 zł ale rozkręcił niezły interes. Ogłaszał się w budynkach politechniki głównie, tam miał największe branie :D Ale ponoć rewelacyjnie "stawia na nogi" i to dosłownie! :D
aniQue - 2007-09-07, 17:33

Iblis napisał/a:
serwował takie specyfiki w razie potrzeby. Kosztowało to 70 zł ale rozkręcił niezły interes. Ogłaszał się w budynkach politechniki głównie, tam miał największe branie :D Ale ponoć rewelacyjnie "stawia na nogi" i to dosłownie! :D

taaa właśnie o tym mówię :) czytałam gdzieś o tym spory artykuł,bo to nowa moda w wyższych,bufoniastych sferach,żeby nie dać po sobie poznań,że się pije tak dużo

szemieniov - 2007-09-07, 17:44

n-acetylocysteina NAC, dostępna na recepte, więc mozliwe, ze ktoś to sprzedaje po 7 dych na czarno. 2 g w 20 minut przywraca nas do życia (ponąć) ja zawsze musze swoje wycierpieć :P
Natka - 2007-09-08, 16:46

heh szemieniov nie Ty jeden cierpisz:P ja niby nic nie było a stan orkuuutny;/
aniQue - 2007-09-08, 17:01

hihi jak dobrze,że mnie na ogół ten stan nie dopada :> błogosławieństwo boskie,że tylko w skrajnych przypadkach :D a jak wam tak źle,to aplikujcie sobie 2KC ^^
szemieniov - 2007-09-08, 17:19

Są takie sytuacje w których nawet 2KC nie pomoże, bo to pomaga do pewnej ilości. A jak jest krytycznie to nic tu rady nie da :P
ale przez trening wytrzymam w akademiku :P

Polcia - 2007-09-08, 17:31

Alka Selzer lepszy - ciszej się rozpuszcza :wink:
drugsrek - 2007-09-08, 19:04

Mozecie mi w czyms pomoc...bo w poniedzialek ma byc ostateczna lista na stacjonarne (lekarski) i powiedzmy ze sie dostane ...(cudem) , a przeciez wtedy tez jest test jezykowy...co wowczas z tym zrobia?

Czy ten test jezykowy jest meeega wazny? czy mozna go jakos napisac indywidualnie ? czy cos..bo jesli nie ..to cos czuje ze ta ostatnia lista za wiele mi nie pomoże :(

Polcia - 2007-09-08, 19:27

Zadzwoń do dziekanatu, tam na pewno będą wiedzieć.

I trzymam kciuki! :)

praxmayer - 2007-09-08, 21:55

Witam serdecznie nowych studentów.
Orientujecie się może do kiedy się skladalo - ewntualnie czy mozna jeszcze skladac wnioski o przyznanie miejsca w ds?

A co do tej listy na stacjonarne to wydaje mi się ze juz dawno jest zamknieta skoro dzisiaj oglosili wyniki postepowania na studia niestacjonarne. ?? ?

Polcia - 2007-09-08, 22:35

Wnioski można było składać do końca sierpnia, o ile się nie mylę, ale nie wiem, czy to dotyczy też niestacjonarnych, bo wasza rekrutacja skończyła się znacznie później... więc byłoby to trochę krzywdzące.

Co do terminów, to myślę, że kolega wie, co pisze. Moja koleżanka składała odwołanie, bo jej zabrakło 2 pkt i nadal czeka. Trzymam kciuki, tak, czy inaczej :)

Anew - 2007-09-11, 21:35

Witam! Chciałam zapytać czy może znajdzie się tu osoba pochodząca z okolic Lublina.Moja miejscowość(Biała Podlaska) położona jest 580 km od Poznania dlatego bardzo bym chciała mieć z kim pokonywać tak duża odległość:)
asiag - 2007-09-13, 19:23

Tak wyglądają wykłady z anatomii na leku w Poznaniu:
http://www.youtube.com/watch?v=ba1keb7csik
http://www.youtube.com/watch?v=HZGyxaAMjGo

a tak otrzęsiny wyglądały w zeszłym roku:
http://www.youtube.com/watch?v=uTrcSmdgUas

Polcia - 2007-09-13, 19:52

Oooo, widzę Magdę, Magdę, Izę i Darka! Jeszcze mi chyba gdzieś Łukasz mignął, ale nie jestem pewna - ludzie z samorządu, którzy byli z nami w Jagodzie w tym roku :)

Pozdrawiam serdecznie! :)


Ciekawe filmiki, ale dowcip Witasa już widziałam ;)

zozi - 2007-09-14, 10:30

Filmik z otrzęsin naprawdę super:) Mam nadzieję że nasze otrzęsiny będą wyglądać podobnie:D
Polcia - 2007-09-14, 11:40

Poznałam już trochę ludzi z roku - będzie wesoło, wierz mi... :D
aniQue - 2007-09-17, 12:14

właśnie zobaczyłam,że z odwołania przyjęli aż 27 osób :) gratuluję temu,komu się jednak udało :one:
czama - 2007-09-17, 13:13

Trochę ludu w każdym razie rezygnuje :) W tajemnicy Wam powiem, że rekrutacja WL I jeszcze trwa i pewnie za szybko się nie zakończy. W zeszłym roku w "Pulsie UM" wyniki rekrutacji mogły zostać wydrukowane dopiero w listopadzie, bo tak długo trwała rekrutacja na wszystkich wydziałach (rezygnacje, przyjęcia itd.).
Tak więc - spokojnie :)

Polcia - 2007-09-17, 21:22

Ja znalazłam sobie miły pokoik w konkurencyjnej (do DS) cenie i też w zupełnie przyzwoitym położeniu. :) Do Collegium Anatomicum mam jakieś 20 min - tramwaj+ spacerek. Do eskulapa jakieś 15 min piechotą :D

Życzę powodzenia tym, którzy się odwołują i tym, którzy szukają lokum. ;)

szemieniov - 2007-09-18, 15:08

TAk odbiegając od tematu - słyszałem, ze na Fredry już w zeszłym tygodniu wisiał nasz plan a w internecie jak na razie nic...
Polcia - 2007-09-18, 16:22

Oooo, ciekawe... ale na stronie uczelni jakieś bzdury są, typu wzór papieru listowego i anglojęzyczne logo UMed, a nie ma planów... przewodniki dydaktyczne też chyba wsiąkły, bo nie mogłam ich dziś znaleźć... heh... :?

Ja będę w Poznaniu w ten weekend, ale szczerze mówiąc nie spodziewam się, żeby dziekanat był czynny w sobotę wieczorem/niedzielę :D

Fajnie byłoby wiedzieć chociaż, w jakiej jest się grupie i co z tym lektoratem - jak nas podzielili po tym teście...

Paśka - 2007-09-18, 16:35

chyba wszyscy chcieliby już wiedzieć :) ja też codzinnie wchodzę na stronę i szukam jakisch nowych informacji a tu nic :)
Polcia - 2007-09-18, 16:45

Pozwólcie, że zrobię mały offtop pytając - ile czeka się na kom kartę? Chcę złożyć wniosek i jestem ciekawa.

Oficjalnie - do 10 dni. A nieoficjalnie? :D

Monika - 2007-09-18, 17:14

jeśli wasze plany są na fredry, to czynny dziekanat nie jest potrzebny-wiszą pewnie w gablocie naprzeciwko drzwi do dziekanatu :)
jacor - 2007-09-18, 18:22

Przewodniki dydaktyczne znajdziesz tutaj: http://www.am.poznan.pl/p...791&am=852,1056
a planu zajęć dalej nie ma widocznie, jak to sami piszą, nie przekazali go jeszcze informatykom :wink:

czama - 2007-09-18, 19:12

Plan na 99% będzie tam sam, co rok wcześniej, ale rozumiem, że nie znacie swoich grup, więc nic Wam nie da.
Komkarta - chyba coś koło tydzień z haczkiem, ale wydaje mi się, że krócej, niż te 10 dni.
W międzyczasie możesz jeździć na tygodniowej sieciówce - kiedyś kosztowało to mniej niż 10 zł, miało kształt normalnego biletu i mogłaś jeździć 168 godzin od skasowania. Warto na pierwszy tydzień wziąć.

jacor - 2007-09-18, 19:15

a jak z tym odbiorem legitymacji? opłaca się przyjść wcześniej niż o 8 jak napisali? bo słyszałem że były kolejki straszne w zeszłym roku?
czama - 2007-09-18, 19:37

O ile pamiętam, to była kolejka, ale zawsze możesz ludzi jakichś poznać ;-P
jacor - 2007-09-18, 19:39

kolejka integracyjna:))
marta_prodigy - 2007-09-18, 20:23

plan juz wisi w gablocie i zeby go obadac nie potrzeba czynnego dziekanatu. jest chyba identyczny z tym z zeszlego roku jak tak patrze mniej wiecej.
Polcia - 2007-09-18, 22:30

No tak, ale ta gablotka jest wewnątrz budynku, prawda?

A z resztą - co mi po planie, jak nie wiem, w której jestem grupie? :/ Nie będę sobie przecież przepisywać planów dla wszystkich grup... :P

Właśnie - ile tworzą grup? I czy taki sam podział jest na zajęciach z anatomii, etc.?

czama - 2007-09-18, 22:43

Grup jest 16. Na anatomii niektóre grupy są całe, a niektóre dzielą - tzn. zazwyczaj na sali jest 1 grupa i kawałek (może połowa) innej.
Budynek na Fredry prawdopodobnie będzie otwarty w sobotę, ale korytarz do dziekanatu może być zamknięty - nie wiem, jak to jest.
Ja swój nowy plan znalazłem na grono.net - może Wasz też jest?
Ale jak nie macie grup, to nie macie się co przejmować - wszystko w swoim czasie! Wystarczy, jak się 29 dowiecie, prawda? :)

jula - 2007-09-19, 07:10

jesteście w gorącej wodzie kąpani :) jeszcze wam obrzydnie ten plan
aniQue - 2007-09-19, 08:02

niby tak,ale nie zaszkodzi wiedzieć,na co się przygotować 8)
szemieniov - 2007-09-19, 08:45

Od razu w gorącej wodzie :P po prostu ciekawi! Można sobie wziąć np. grupę 3 i zobaczyć jak wygląda ogólna siatka godzin. Bo przecież każda grupa ma ich tyle samo. :)
marta_prodigy - 2007-09-19, 12:17

gablotka jest w srodkut o fakt ale korytarz jak ja bylam to byl za kazdym razem otwarty, i nawet przy gablotkach sa lampki :P :D a juz chcialam komorka swiecic zeby obadac :D hehehe. ja kupilam swoj kitel na dabrowskiego, duzy wybor ale nie ma juz tej promocji ze dla studentow I roku jest taniej :( trudno.. :P
czama - 2007-09-19, 13:50

A ta promocja że taniej to nie jest cały rok? :)
Jeśli interesują Was tylko godziny polecam to:
http://amp.edu.pl/pol/fil...a_2007_2013.pdf

Ania yoU - 2007-09-19, 15:44

Plan na Fredry jest i to od jakis... 10 dni. Ja juz go mam, ale nic Wam nie powie oprocz tego ze poniedzialkowy wieczor jest na uczelni bo jest jakis wyklad do 19.30...
Swoja droga akurat mi wlasnie ta informacja byla potrzebna, bo poniedzialkowe zajecia musialy stac sie wtorkowe... W kazdym razie plan raczej nieciekawy.

jula - 2007-09-19, 16:07

Ania yoU napisał/a:
nic Wam nie powie oprocz tego ze poniedzialkowy wieczor jest na uczelni bo jest jakis wyklad do 19.30...

no to chyba jest propedeutyka medycyny - to są chyba 3 wykłady i na 1 jest 90 % ludzi a na 2 już tylko 10 %
plan jak plan na pierwszym roku u nas czwarkti były takie luzniejsze dla większości grup (chyba że ktoś miał biofize) i zazwyczaj sie chodziło do SQ na body language w środy - można czasami tam spotkac połowe roku - to były piękne czasy :smile:
chociaż teraz też nie narzekam prawdziwe kliniki zaczynaja mi sie pod koniec listopada a tak pato fizjo albo morfo - znajomy stwierdził że musi chyba sobie pracy poszukać bo co on bedzie robił ??

Betty - 2007-09-20, 15:49

jula napisał/a:
ale chyba można dostać akademik w ciągu roku akademickiego

Ja wprowadzilam sie do Eska dopiero w marcu. Oprocz mnie znam jeszcze 2 inne osoby ktorym sie udalo dostac do eka w taki sposob.
czama napisał/a:
Nie wiem, czy jest to operacja w pełni legalna itp. ale w sumie czemu nie :)

Jak to nielegalana poprostu piszesz podanie i czekasz.

szemieniov - 2007-09-20, 15:53

czama, pisząc "wygląda godzinowo" miałem na myśli o której mniej więcej sie zaczyna a o której kończy. No i jak duże są przerwy między zajęciami.
czama - 2007-09-20, 16:30

Ogólnie - nie jest źle :) Zajęć jest mniej niż w LO w każdym razie. O ile pamiętam, to nigdy nie kończyłem później niż o 15:00. W semestrze letnim było gorzej, bo w piątek anatomia trwała chyba do 16:15 - ale to tylko połowa grup.
szemieniov - 2007-09-20, 20:31

No to całkiem nieźle. A jak to wygląda z językami, bo nie ma ich uwzględnionych w planie zeszłorocznym. Wiem, że jest 1:30 WF raz w tygodniu a ile jest łaciny/angielskiego (czy co tam kto wybrał)?
czama - 2007-09-20, 21:16

Łaciny i języka nowożytnego jest po 60h, czyli 30 tygodni po 2h lekcyjne w tygodniu.

[ Dodano: 2007-09-20, 22:18 ]
Ten temat został zamknięty - proszę zadawać konkretne pytania w osobnych, stosownie oznaczonych, tematach. Osoby, które chcą pogadać sobie "o wszystkim i o niczym", proszone są również o założenie nowego tematu.

Nemesis - 2007-09-22, 10:41

czama napisał/a:
o założenie nowego tematu.


najlepiej w Hyde Parku g:)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group