| numer 26 |
miesiąc styczeń |
rok 1999 |
| redaktor naczelny Agata Juskowiak |
Spis treści
- Endoskop
-
Student też pacjent
-
Amerykanie... i co dalej?
-
Między duszą a ciałem
-
Polska język, trudna język?
-
Wiersz
Słowo wstępneZreformowany żak?
Minęły święta, huczny sylwester i oto w styczniu obudziliśmy się w całkiem odmiennej rzeczywistości. Powstały nowe województwa i oczywiście stało się to, co nas medyków interesuje najbardziej -weszła w życie reforma ochrony zdrowia. Jak chyba każda przemiana o takiej skali rozpoczęła się ona od pokaźnego chaosu (wg twierdzeń wielu lekarzy i pacjentów w klinikach - to istny Armageddon). My, studenci wpadniemy do tego" kota" już niedługo, w najlepszym razie za kilka lat, warto więc odpowiedzieć na pytanie co ta reforma oznacza dla nas. Czy jest ona szans na prac w lepszych warunkach, lepiej opłacaną, czy też oznacza ona masowe zwolnienia i bezrobocie? Czy stała się motywacją do wytężonej nauki, czy też zmusi nas do przekwalifikowania na sprzedawców w budkach z mrożonkami? Wreszcie trzeba się zastanowić, czy system naszego kształcenia nadąża za zmianami strukturalnymi i przygotowuje do pełnienia nowych ról (np. lekarza domowego) oraz do warunków zaostrzonej konkurencji. A może powinniśmy również sami siebie zreformować?
Póki co życie toczy się nieustannie, od szczęśliwego początku, a do końca... (vide: "Między duszą a ciałem"). Nasz redakcyjny kolega Norbert wprowadza nas tymczasem w arkana zreformowanej studenckiej służby zdrowia, natomiast Jaco zwraca uwagę na kolejny aspekt "zreformowanej rzeczywistości" - zaskakującą znajomość języka angielskiego w naszej populacji.
Zachęcamy Was serdecznie do lektury tego numeru "Puls"-u i jednoczenie zachęcamy do podjęcia na naszych łamach dyskusji o różnych aspektach reformy opieki zdrowotnej. Agata Juskowiak |