| numer 34 |
miesiąc styczeń |
rok 2000 |
| redaktor naczelny Norbert Kwella |
Spis treści
- Endoskop
-
Zajęcia terapeutyczne
-
Piękna idea
-
"Ale sale, tej!"
Słowo wstępneProblem roku 2000 wystąpił... jak co roku. Zespół K.A.C. zebrał żniwo wśród braci studenckiej narodu szczególnie podatnego na produkty fermentacji. Oko spawacza, ręka skrzypka, język jak kołek... mam nadzieję, że pozbyliście się tych objawów. Witam więc w nowym roku, życzę wszystkiego najlepszego i zapraszam do lektury Pulsu.
Ktoś powiedział, że od 01.01.1999 mamy nowy system opieki zdrowotnej. Niedoskonały, ale jest i raczkuje. Nie chciałbym tu narzekać na reformę. To już powoli wychodzi z mody. Jednak reforma nie raczkuje, lecz galopuje po wybojach. Poganiana przez zniecierpliwionych i coraz bardziej wymagających pacjentów. Bat nad tą wychudłą szkapiną trzymają ambitni... ach, bez polityki. Tymczasem z naszej szkapy formuły pierwszej nikt nie zrobi! Takie próby mogą skończyć się fatalnie. Jakie będzie pierwsze pokolenie lekarzy rodzinnych? Gdy fascynaci pracy organicznej wypadną z kolaski, pozostaną ci po "krótkiej ścieżce" lub długiej mordędze studiów - produkty selekcji negatywnej. Jak tu mówić o dobrych podręcznikach, zmianach w programach nauczania itp.
Nie tak ostro panowie, bo się pozabijamy! Norbert Kwella |